Osoby z ADHD spotykają się przez swoje życie z ogromną krytyką. Tak naprawdę przez internalizację tego mają poczucie, że one są złe. Niezdiagnozowane zaburzenia będą narastały, ale w kierunku na przykład zaburzeń depresyjnych, zaburzeń lękowych, które będą współwystępować. Jeżeli żyjesz w czymś całe swoje życie, to nie wiesz, że może być lepiej. Tak naprawdę to jest to jest twoja norma. Dlaczego takie wypalenie u osób z DHD częste? No bo jeżeli ja muszę codziennie robić to samo i to samo i to samo być w jednym miejscu, sprawia, że ja mogę gorzej funkcjonować. Osoby z ADHD mogą mieć też właśnie trudność z przetwarzaniem słuchowym. Czyli ty mi coś powiesz. Minie trochę więcej czasu, zanim ja to usłyszę, więc najpierw powiem co, bo jest ta impulsywność, ale a dobra, słyszałam. Czasami słyszę, że za dużo, że to kolejna jakaś moda. Tylko naprawdę są osoby, które cierpią. Na program zaprasza Bank Pkosa, twój partner w życiowym balansie. [Muzyka] Serdecznie witam was w kolejnym odcinku Balansu w naszej przyjaznej przestrzeni tego studia. I dzisiaj podejmiemy w tych komfortowych warunkach dwa bardzo ważne tematy, o których dużo mówi się w przestrzeni społecznej. Mówimy między sobą w rodzinie. Mianowicie chodzi o o spektrum autyzmu i ADHD. A moim gościem jest dzisiaj psycholog, psychoterapeutka Paulina Danielak. Psychoterapeuta CBT w trakcie specjalizacji, certyfikacji, tak, certyfikacji i psycholog sportu, ale również członkini Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej. Tak. oraz ACBS Polska, więc tak, to tylko takie do powiedzenia. Tak. Na początek yyy yyy chciałbym do was się zwrócić, widzowie, bo to jest temat, który dziś podejmujemy, bardzo żywy. Yyy pojawia się wiele publikacji yyy na te tematy. Czasem pewne tropy są mylące, więc jeśli macie jakieś pytania, to y oczywiście proszę, żebyście je zapisali w komentarzach. Przy kolejnych publikacjach z pewnością będziemy się odnosić, ale żeby te mylnne tropy trochę zweryfikować, na początek mam do ciebie kilka może nie prostych pytań, może trudnych, ale poproszę ciebie o y prostą i konkretną odpowiedź na takie popularne chyba mity związane z ADHD. ADHD to wynik złego wychowania lub braku dyscypliny u dziecka. No nie, nie. Oczywiście ta ekspresja zachowań może z boku wyglądać, bo mamy takie wiesz to idzie za tym jakie mamy przekonania na temat dzieci, że dzieci muszą być spokojne, mają siedzieć w miejscu, mają być grzeczne, czyli dzieci i ryby głosu nie mają, więc nie powinny się odzywać, mówić zawsze dziękuję i miło i być takie wiesz przytulne czy utulne i miłe, ale jednocześnie jak będą duże, no to stawiać granice, sięgać po dużo i zdobywać. Tylko wiesz, nas jedno się z drugim tak do końca nie łączy. Jeżeli wychowamy dziecko takie, że tak powiem, skrępowane przez te nasze przekonania, jakie ono ma być, to jak ona ma potem sięgać po coś. Mhm. Tutaj poproszę cię o krótki komentarz, bo sobie to wszystko rozwinemy, ale ta długość jest, to jest dla mnie problem. Musisz mnie stopować. Dobrze, będę. Osoby z ADHD są leniwe i brak im silnej woli. Yyy, nie, nie, nie, nie. Zdecydowanie nie. Y, osoby z ADHD nie potrafią się na niczym skupić, nie? To też nie jest, to też nie jest prawda. Z wiekiem wyrasta się za DHD, nie? Znowuż ta ekspresja objawów się zmienia, ale to to i uczymy się uczymy się też maskować, ale to nie chodzi o to, że wyrastamy z samego z samego ADHD. ADHD jest naddiagnozowane. Hm. Y że tak powiem yyy sprawdzamy to w badaniach yyy i są różne opinie na ten temat. Oczywiście wzrasta yyy ilość diagnoz, yyy, ale czy jest naddiagnozowana? Jeżeli pytasz mnie o moją opinię, uważam, że nie. Okej. Leki ostatnie. Leki na ADHD są niebezpieczne i uzależniają. To zdecydowanie nie. Zdecydowanie nie. Zdecydowanie nie. I zaraz każdy z tych wątków sobie powoli rozwiniemy. Czy mamy jakieś dane mówiące o tym, ile procent osób dorosłych w naszym kraju chociażby m ma nie może mieć niezdiagnozowane ADHD? Nie, nie mamy takich informacji. Mamy informacje jaka jest, jakie jest rozpowszechnienie na świecie. To jest około, no jakby różnych, że tak powiem, badaniach to będzie różnie różnie wyglądało zresztą jak na to patrzymy, ale y 5% więc to też nie jest jakoś bardzo bardzo dużo z tego co pamiętam. Tak, e, musiałabym też sięgnąć do tych do tych statystyk. M, więc w wieku dziecięcym jest więcej, potem w życiu dorosłym to rozpowszechnienie jest trochę jest trochę mniejsze, bo część osób wyrasta, znaczy, ale wyrasta z tych objawów. zaczyna maskować i raczej dorasta niż może wyrasta i uczy się jak funkcjonować, więc przykrywa to czego doświadcza w środku. Więc nie powiedzmy nie spełnia kryteriów, chociaż może je spełniać, ale na zewnątrz to wygląda jakby nie jakbym nie spełniała. No bo się trzymam, bo chodzę do pracy. to, że mam, nie wiem, depresję, zaburzenia lękowe pod spodem, że mam gonitwę myśli non stop. yyy nie łączę tego z ADHD, no bo nie wiem, to nie jest taka ekspresja jak, czyli to nie wygląda tak jak mały chłopiec, bo zazwyczaj ADHD łączymy, nie wiem, z małym rozbieganym chłopcem, a nie z dorosłą yyy kobietą, która właśnie chodzi codziennie do pracy, ma dzieci, bo to też jest taki aspekt, że y te diagnozy m w ogóle psychiatryczne my często łączymy z jakimś obrazem, czyli na przykład depresja, kobieta, e, uzależnienie na przykład nie wiem bardziej mężczyzna i przez to też przez to, że patrzymy przez taki kontekst społeczny na to, to duża bywa tak, że duża ilość osób jest źle diagnozowanych, czyli na przykład męska depresja, tak? czy jak ona jak ona wygląda czy właśnie uzależnienie u kobiet czy ADHD, gdzie częściej mamy taki obraz no właśnie małego, małego chłopca, e a nie dziewczynki, która może niekoniecznie tak biega i skacze, ale jest bardzo zamyślona i fantazuje na na lekcjach, nie jest skupiona i jednocześnie mówimy o tych objawach internalizacyjnych bardziej, czyli do środka. Dziewczynka do środka bardziej może może przeżywać różne rzeczy. Chłopcy też, ale chłopcy często na zewnątrz bardziej mężczyźni, czyli ta eksternalizacja objawów, zaburzenia zachowania, tak, te złość. A dziewczynka przez to, że uczy się, że ma być grzeczna, miła, spokojna, to tak mocno maskuje, ale przez to częściej somatyzację, czyli bóle brzucha, bóle głowy, nudności u takiego dziecka, bo ona tak mocno w sobie maskuje. To ty akurat doskonale wiesz o czym mówisz, bo w wieku dorosłym sama zostałaś zdiagnozowana i masz ADHDhm. W którym momencie swojego życia? jaki to był, jakie to było twoje życie, ten etap i jak wyglądał ten moment diagnozy i dlaczego w ogóle do tego doszło. Wiesz co, u mnie było to tak, że też w mojej rodzinie było więcej już tych diagnoz, y, ale ja też czytając i zagłębiając się coraz bardziej w ten temat zauważyłam, gdzie coraz częściej się mówiło właśnie u ADHD, u kobiet, jak to może wyglądać, zauważyłam, że tak, że ja odnajduję się w tych w tych objawach. Poszłam na diagnozę właśnie ADHD, ona została postawiona. Dalszym krokiem było to, żeby udać się do psychiatry, bo to jest normalna ścieżka leczenia. W w ADHD terapią pierwszego wyboru jest właśnie farmakoterapia, czyli leki. Udałam się do psychiatry i pamiętam, że psychiatrka powiedziała, że ona byłaby zdziwiona. Tak, oczywiście ADHD zostało też potwierdzone u psychiatry, ale że ona byłaby zdziwiona, gdyby to też nie był autyzm. Tutaj byłam zdziwiona, naprawdę byłam zdziwiona, bo nie myślałam, że to co to co przeżywam w życiu właśnie może wynikać z tego. Więc dalej udałam się na diagnozę autyzmu. No i ona też została została potwierdzona. I myślę, że też u mnie te objawy, one mogą być troszeczkę inne przez to, że ja mam podwójną diagnozę, która bardzo często się łączy. Yyy, więc w badaniach też często mówimy o tym, że właśnie około 30 40 osób yyy z z ADHD ma też właśnie spektrum spektrum autyzmu. I to co tylko u mnie to m ja miałam poczucie, że tak no mam t diagnozę ADHD i spełniam te te kryteria, ale nadal w grupie osób z ADHD oni trochę inaczej funkcjonują, moi przyjaciele, tak, którzy mają mają ADHD. I zastanawiałam się jak to jest, że pomimo tego, że mamy podobną diagnozę, to jednak ja troszeczkę inaczej funkcjonuję, nie do końca się w tym odnajduję. No i tu okazało się, że tym elementem brakującym właśnie była diagnoza autyzmu. Mhm. Jak wygląda diagnoza ADHD? M diagnoza ADHD, no to jest tak naprawdę wywiad, czyli prowadzimy wywiad. On jest na podstawie testów diagnostycznych. Yyy, powracamy oczywiście do historii naszego życia, czyli do dzieciństwa, bo ADHD to jest zaburzenie, chociaż no ja trochę odchodzę od nazywania i autyzmu, i, i, i ADHD zaburzeniu, chociaż wiem, że to są rzeczy, które rzeczy objawy yyy, które bardzo mocno utrudniają życie i i funkcjonowanie. No ale jest to nazywamy to tak w DSMie zaburzeniem neurorozwojowym, które pojawia się w dzieciństwie już, czyli musi być ten element pojawienia się objawów w dzieciństwie, czyli nie może człowiek dorosły 30letni nagle zachorować na adekcie, no nie, bo mamy tutaj ten aspekt genetyczny, tak więc to jest coś, co się rozwijało tak naprawdę i się rozwija od urodzenia i mamy też te objawy właśnie w dzieciństwie nasze, które które W jakim wieku byłaś w momencie diagnozy? To było może 3 lata temu, czyli miałam pewnie 31, 32 lata, 31. I jakie objawy ADHD skłoniły u ciebie ku diagnozie? Znaczy wiesz, to jest tak, jeżeli całe życie z czymś żyjesz, no to w sumie potrafisz z tym żyć. chyba to jest to, kiedy byłam w w relacji takiej takiej już bardzo bardzo długiej i tam zauważałam, że tak będąc blisko, mieszkając z kimś, kurczę, że ludzie mają trochę inaczej funkcjonują, że na przykład nie ma tak, że w czyjejś głowie jest też cały czas odliczanie. Pamiętam jak pytałam się mojego partnera, czy ty też tak masz, że na przykład idziesz sobie i łapiesz się na tym, że w głowie jesteś, nie wiem, przy 35 i odliczasz. On mówi co nie? albo że cały czas coś ci w głowie gra, albo cały cały czas jakby tam się nigdy nigdy nie przestaje. Non stop jest jakiś jakiś szum, odliczanie yyy i to się dzieje jakoś tak z boku. E y te błędy z z nieuwagi, które się pojawiały, czyli nie wiem, wchodzę wchodzę do kuchni, one to całe życie tak naprawdę, ale myślę, że w relacji to jest trochę bardziej widoczne, bo ktoś mówi: "Okej, zobacz, znowu zostawiłaś lejącą się wodę". A okej, no tak, zostawiłam lejącą się wodą, muszę pamiętać. Tylko ja mam takie poczucie, kiedy mówię o swoim ADHD i kiedy o tym myślę, że to jest tak jakbym po prostu nie miała jakiejś części, która odpowiada za pamiętanie o tym. Po prostu tego tego nie da się tak łatwo nauczyć. Tak, robię coś i już jestem w innym w innym doświadczeniu, już robię coś innego. To są też lata pracy, naprawdę takiej pracy, regulacji, nauki regulacji emocji, nauki budowania nawyków. Teraz jestem w zupełnie innym miejscu swojego życia i tak naprawdę inaczej zupełnie funkcjonuję. Więc też kiedy ktoś na mnie patrzy teraz, to też widzi zupełnie zupełnie inny obraz tego tego ADHD. Rozmawiałem wcześniej z doktor Kajetaną Foryciarz, która specjalizuje się w temacie ADHD i na pytanie dotyczące, bo to jest pytanie, które często się pojawia i też też widzę, że że widzowie o to pytali, w którym momencie mam wiedzieć, czy powinienem się zdiagnozować i ona odpowiedziała, że jeżeli to twoje życie, ten dziwny objaw powoduje u ciebie cierpienie, to jest odpowiedni moment i u ciebie tak było, że to odliczanie w głowie, to radio, to zapominanie było przyczyną pogorszenia komfortu życia. Tak wiesz co, ja nauczyłam się z tym działać, ale miałam taką myśl, że to może może być inaczej. Może jest tak, że może być mniej tych myśli, może być tak, że jednak będzie lepsze skupienie. Bo jeżeli żyjesz w czymś całe swoje życie, to nie, nie wiesz, że może być lepiej. Tak naprawdę to jest to jest twoja norma. I potem przychodzi ta psychoedukacja, bo psychoedukacja, farmakoterapia, psychoterapia to są bardzo ważne elementy i dowiadujesz się, a to dlatego tak jest, to dlatego tak mam, to dlatego w taki sposób się komunikuję, to dlatego w tym jestem dobra, a to jest dla mnie trudne i to jest też poszukiwanie tego, jak działać tak naprawdę na co dzień, jak wykorzystywać swoje zasoby, bo osoby z EDHD spotykają się przez swoje życie z ogromną krytyką, tak naprawdę są dostają uwagi, są właśnie krytykowane na różny sposób i przez internalist tego mają poczucie włączenie tego do swojej swojej tożsamości, mają poczucie, że one są złe, ale to są objawy, to są sytuacje. Też jeżeli patrzymy na DHD, to żyjemy w takim świecie stworzonym pod jednak funkcjonowanie w sposób taki poukładany, chodzenie do pracy codziennie tam od 8:00 do do 16:00, realizowanie zadań pracy w jednym miejscu. No teraz już od tego trochę odchodzimy. osoba z ADHD przez to właśnie poszukiwanie nowości będzie potrzebowała tych zmian. Jak patrzymy sobie na grupy łowieckoz-zbierackie, które nadal na przykład te, które żyją w Kenii, to mamy tam taką grupę rdzennych mieszkańców, na której były też robione badania dotyczące ADHD. Tam dotyczyło to genu D4, z tego co pamiętam. I pewna długość alelu tego genu sprawia, że niektóre osoby właśnie są nazywane te, które mają to poszukiwanie nowości, czyli bliższe ADHD i te, które nie mają tego poszukiwania nowości i tego, jak co rozumiemy też tym genem ADHD. I w tych grupach te osoby, które miały ten gen i jednocześnie prowadziły tryb nomadyczny, czyli przechodziły z jednego miejsca na drugie w poszukiwaniu jedzenia, miejsca do do mieszkania, one lepiej funkcjonowały niż te same osoby, które czy te osoby z tym samym genem, które prowadziły, osiadły rolniczy tryb życia. Mhm. Mhm. Czyli widzimy, że osoby z, powiedzmy, jakbyśmy z tego chcieli wyciągnąć wniosek, osoby z ADHD, które prowadziły, prowadzą nomadyczny tryb życia, rozumiejąc to, lepiej funkcjonują niż te, które musiały być w jednym miejscu. Czyli w takich kulturach ta te cechy związane z zaburzeniem ADHD były przydatne czy ewolucyjnie przydatne dla przetrwania danych grup. Tak. W psychologii, znaczy w psychiatrii ewolucyjnej nazywamy to specyficzną adaptacją do żarowania ADHD, czyli yyy zrobiono też takie badanie, gdzie badanych yyy zadano przed grą komputerową specjalnie stworzoną, gdzie musieli z krzaków zbierać borówki i oczywiście robiono też też testy na objawy, tam nie diagnozowano ADHD, tylko natężenie objawów właśnie podobnych do do ADHD i okazuje się, że osoby, które miały wyżej te objawy ADH HD częściej zmieniały miejsce żerowania, czyli częściej zmieniały krzaki, ale poświęcały więcej czasu, żeby przejść od krzaka do krzaka. Pozostawiały na niektórych krzakach te boróweczki czy jagódki i leciały dalej, ale dzięki temu w tych badaniach zebrały więcej niż osoby bez tego genu, znaczy bez bez tych objawów, które siedziały sobie raczej przy jednym krzaku i zbierały z jednego krzaka. Tak? Czyli zauważyliśmy, że znaczy ci badacze zauważyli w tym badaniu, że właśnie osoby z tymi objawami adahede częściej zmieniały krzaki, a osoby bez Mhm. zostawały przy jednym. No i jaki jest tego wniosek dla nas, ludzi żyjących w XX wieku? Że y no ta adaptacja, która kiedyś była dla nas ważna w tym w tej organizacji, w taki zorganizowanym w taki sposób życiu może wpływać na to, jak też my się czujemy. Mhm. to, że jeżeli ja mam to poszukiwanie nowości, dlaczego takie wypalenie u osób zadęste? No bo jeżeli ja muszę codziennie robić to samo i to samo i to samo i być w jednym miejscu, gdzie mam wszystko tak naprawdę we mnie woła o to poszukiwanie nowości, o o robienie, sprawia, że ja mogę gorzej funkcjonować i wiesz, przez to wypalenie, przez to wyższy poziom, znaczy nie tylko przez to, tak, ale same objawy są ciężkie też na przykład, jeżeli mówimy o konteksie relacyjnym. i ta impulsywność, to co też idzie w parze z z ADHD, więc to wszystko będzie wpływało na nasze nasze nasze funkcjonowanie i brak odpowiedniego wsparcia, brak pomocy może wpływać na to, że no my będziemy siebie jakoś oceniać, będziemy mówi: "No to ja sobie nie radzę, zmieniam piąty raz miejsce pracy i znowu jest to samo. Nigdzie nie mogę się utrzymać dłużej, bo wszędzie, nie wiem, tak nagle praca przestaje mnie interesować. I to co też w tym badaniu, którym mówiłam o o borówkach czy czy jagodach ważne to to, co oni zauważyli, że te osoby w jakiś taki intuicyjny sposób wiedziały w którym momencie zmienić to miejsce żerowania, bo nudziły się tym krzakiem w tym momencie. Ciężko to to wyjaśnić, ale po prostu wiedziały w którym miejscu zmienić, żeby już iść dalej, bo już tu będzie za mało tego tego pożywienia. Okej, to trochę na bazie tego eksperymentu yyy przytoczę kolejny yyy argument, mit, historię, o której często się mówi, że ADHD może być super mocą. Są osoby i które tak jakoś mi się yyy wydaje, być może to jest mylne przekonanie, które otwarcie mówią o tym, że mają ADHD i często są ze środowisk artystycznych, wokaliści, aktorzy. Czy dla niektórych grup zawodowych, dla niektórych ludzi to rzeczywiście może być super moc, czy to jest twierdzenie krzywdzące osoby, które się z tym zmagają? I znowu, jeżeli wrócimy, spojrzymy na to z perspektywy psychiatrii ewolucyjnej, której też nie możemy tak brać bardzo dosłownie. Oczywiście tak, to są pewne pewne hipotezy, pewne przemyślenia naukowców, ale tam jest to wyjaśione w ten sposób, że dlaczego to było potrzebne grupom, tak? Czyli w grupie łowieckoz-zbierackiej, w tych ludach zbieracko, tak? łowieckoz-zbierackich. To było ważne, żeby też były osoby na przykład właśnie z ADHD, które zmieniały te miejsca żerowania. No ale indywidualnie, jeżeli patrzymy sobie na jednostkę, no to te objawy są męczące, trudne i utrudniają właśnie życie. No bo ewolucja tak naprawdę patrzyła na przeżycie grupy, tak? Byliśmy, jesteśmy jednostkami grupowymi, więc grupa miała przeżyć, miała znaleźć miejsce, miejsce żerowania. Więc ten ta adaptacja, która była ważna dla grupy jednostce, może nie przynosić takich takich korzyści indywidualnie. Oczywiście możemy na to patrzeć z różnych perspektyw. U osób z ADHD to co jest opisywane, co też ja zauważam w gabinecie, to naprawdę duża kreatywność, poczucie humoru, często taka siła. Te osoby naprawdę bardzo dużo, dużo robią. Tak, wydaje im się, że nie wiem, tego nie zrobiłem i tego nie zrobiłem i tego nie zrobiłem, ale często kiedy pracujemy nad tą organizacją to sobie robią bardzo dużo. Są zaangażowane, mają duże poczucie sprawiedliwości, y nawiązują takie żywe, żywe relacje, ale czy te osoby też robiące bardzo dużo przecież one też płacą tego koszt później płacą. Dlatego nauka tego, tej właśnie organizacji czasu, nauka dbania o siebie często przez to, przez tą impulsywność, przez to robienie, poszukiwanie nowości zapominamy o sobie czy przekraczamy swoje swoje granice. Więc to wszystko jest też nauka oczywiście, którą którą też prowadzimy w trakcie psychoterapii. No ale myślę, że to co ważne, to co zapytałeś o to, czy to jest super moc, czy nie, nie wiem czy bym nazwała to to super mocą. Myślę, że jak każda osoba, pamiętajmy, że osoba czy z ADHD, z autyzmem, z jakimkolwiek inną diagnozą jest po prostu człowiekiem wychowanym w swoim w swoim miejscu, ze swoją historią, jest czymś więcej niż tylko swoje objawy i każdy z nas lubi coś innego. każdy jest tą jednostką autonomiczną i myślę, że m to co nas określa to też coś więcej niż tylko niż tylko ta przyklepana powiedzmy tak już nieładnie mówiąc diagnoza, ale ona jest ważna, bo ona pokazuje też nam normalizuje różne rzeczy. to co mi się działo, to co doznaję, co przeżywam. Na to mamy różne protokoły na przykład psychoterapii, na to mamy protokoły wsparcia farmakoterapii. Więc myślę, że to z jednej strony nie tylko y określanie się tą diagnozą, jako że już mam ADHD i koniec i tego nie mogę i tego nie mogę, ale także ta diagnoza, która pomaga się rozwijać, która wspiera identyfikowanie się ze swoją diagnozą też z jednej strony jest ważne. Wiemy, że u osób na przykład z autyzmem, które mogą identyfikować się właśnie ze swoją diagnozą, wzrasta poczucie poczucie tej wartości. No bo wiem, wiem kim jestem, wiem, wiem co się dzieje. M także ja bym tak nie nie określała tego może super mocą, jeżeli ktoś nie chce. Niektóre osoby naprawdę doznają dużego cierpienia. Ja w gabinecie też widzę sytuację ogromnego, ogromnego cierpienia z uwagi na, na objawy, więc no wiesz, szukamy zasobów swoich, ale też staramy się poprawić jakość życia tej osoby. Mhm. To mam teraz dla ciebie małe ćwiczenie. Wyobraź sobie, że widzisz przed sobą dwie postaci. To jest Paulina Danielak przed 30 i po 30. Tak, czyli przed diagnozą i po diagnozie. Jak bardzo zmieniło się twoje życie, kiedy porównasz je ze sobą? Mlę, że więcej zrozumienia dla siebie. naprawdę dużo więcej zrozumienia, dużo więcej też odwagi, bo ja wrócę do tego, kiedy masz niezdiagnozowane ADHD, autyzm czy cokolwiek innego, depresję, zaburzenia lękowe, to masz poczucie, że jest ludzie intuicyjnie wiedzą, że coś jest nie tak, że wiesz, obserwujemy innych, widzimy jak inni funkcjonują i myślimy sobie: "Kurczę, czemu ja tak nie potrafię? Czemu ja tak nie mogę?" I mam poczucie, że ta diagnoza idąca za tym psychoedukacja, psychoterapia, one bardzo wspierają w takim rozumieniu siebie i zobaczeniu, okej, to jest ten objaw, to się dzieje dlatego. Są też inne osoby, można znaleźć swoją grupę, zobaczyć jak inne osoby sobie z tym radzą. Yyy, dużo jest takiego poczucia winy, kiedy nie wiem, ja miałam takie, że nie wiem, nie wychodzę tak do ludzi, nie mam tylu znajomych, wolę sobie na przykład, nie wiem, spędzać czas w domu, y, a może powinnam. I to też jakoś daje takie poczucie, ta diagnoza, że no tak, ale tak jest, tak po prostu jest. Inne osoby też tak mają i mogę te swoje relacje realizować w taki sposób, m, bez jakiegoś przymusu, w zgodzie z tym, co dla mnie, co dla mnie ważne i czego potrzebuję. Więc myślę, że to jest takie taka, taka zmienna tutaj ważna. Zrozumienie dla siebie. Osoby, u których nie zdiagnozowano ADHD, a je mają, często w swojej głowie słyszą oceny z innych, opinii na swój temat, czasem nieuzasadnione, no bo nasłuchały się tego tyle, czy to w wieku młodzieńczym, dziecięcym, czy nawet w dorosłym, że zaczynają trochę żyć tymi opiniami. Czy ty też słyszałaś takie opinie? M słyszałam. Jasne. I to się pojawia u osób bez diagnozy też, ale niestety u osób właśnie z diagnozą ADHD, autyzmu, ja mówię, bo to nie tylko te diagnozy bez takiego zrozumienia tak pojawiało się i ja też słyszałam, że ekscentryczna, że impulsywna właśnie, m, że taka. Ja całe życie uprawiałam sport, więc ten sport naprawdę bardzo dużo, dużo mi pomógł. odkąd zaczęłam chodzić to uprawiałam jakiś sport i to tak intensywnie, więc myślę, że ten sport naprawdę naprawdę bardzo, bardzo dużo w życiu w życiu mi dał. I tak jest, że przez to też tą teorię grawitacji dzieci z DDHD ciągną do na przykład do sportu, do do sztuki, tak jak mówisz, te osoby potem ciągnął do takich do takich miejsc, gdzie no właśnie mogą realizować to to swoją te swoje różnego rodzaju potrzeby i no i tak myślę, że to jest po prostu po prostu ważne, żeby żeby nazywać, żeby też pokazywać sobie, że to co słyszeliśmy o sobie to jest jakiś obraz, tylko To ta impulsywność, ona wynika no właśnie z pewnych kwestii neurorozwojowych, genetycznych, biologicznych, środowiskowych, społecznych. M ale to znowu to nie jest moja łatka. To nie to nie jest wszystko o mnie. Ja tak trochę to o czym mówisz y interpretuję w ten sposób, że jesteśmy my i jest nasze zaburzenie to ADHD i to co robimy to nie zawsze jestem ja. Nie zawsze to powoduje, że jest taka a nie inna reakcja. I to jest chyba ważne też, żebyśmy pamiętali patrząc na osoby o których wiemy, że na przykład mają DHD albo podejrzewamy, że nie zawsze te ich reakcje są w 100% szczere zamierzeniami. Co masz na myśli? No że na przykład powiedzmy o takim klasycznym przypadku. Mamy dziecko, jest to chłopiec kilka czy kilkanaście lat i jest bardzo pobudzony nieustannie, potrzebuje silnych bodźców i to nie dlatego, że on taki ma charakter, jak to się potocznie mówi, tylko że jest niegrzeczny, tak? Że i wskutek ktoś mówi po tym, że jest niegrzeczny, a on o sobie myśli, że jest niegrzeczny i wpływa to trochę też na jego samopoczucie, na jego pewność siebie, samoocelocenę, dobrostan psychiczny. Yyy chcę to powiedzieć, żeby czasem mieć na uwadze, że jest ten filtr pomiędzy yyy tym zachowaniem. Y i powinniśmy o tym pamiętać oczywiście i osoby z ADHD, osoby z autyzmem będą nazywane w różny sposób. Czy będzie ta stawiana im powiedzmy błędna diagnoza yyy zaburzeń osobowości y właśnie czegoś, co narosło, powiedzmy, na to czy daje podobne jakieś objawy, ale nie jest sednem. Czyli na przykład osoby, osoby z autyzmem. będą. No tutaj bardzo często w ogóle się łączy autyzm i zaburzenia odżywiania, o czym o czym zapominamy często. Więc duża część też kobiet z zaburzeniami odżywiania może mieć też autyzm. Bo u kobiet w tym mówimy fenotypie, kiedy patrzymy sobie na te objawy autyzmu, może się pojawiać więcej problemów sensorycznych. Trudności z jedzeniem, trudności z z dotykiem. yyy trudności z nie wiem z doświadczaniem światła, w ogóle świata też. A więc yyy więc no tutaj mamy y wiesz, mówimy o o samej diagnozie, ale to jest cały duży duży duży temat. I i myślę, że ważne, że o tym mówimy. Czasami słyszę, że za dużo, że to kolejna jakaś moda, tylko naprawdę są osoby, które cierpią, które nie nie mają nigdzie indziej takie informacji o tym, że to czego doświadczają, bo pamiętajmy, niezdiagnozowane zaburzenia będą narastały, ale w kierunku na przykład zaburzeń depresyjnych, zaburzeń lękowych, które będą współwystępować, czyli mogą powodować jeszcze większe, późniejsze problemy. Oczywiście. Więc jeżeli to dziecko nie uzyska, nie otrzyma pomocy czy osoba dorosła, to ona się wypali, to ona będzie miała poczucie, nie wiem tak, wartości na podłodze, to będzie miała zaburzenia depresyjne, będzie leczyła zaburzenia depresyjne, gdzie pod spodem będzie na przykład autyzm. Mhm. Zespół nadpobodliwości psychoruchowej z deficytem uwagi. Tak brzmi płona definicja. I kiedyś to się oczywiście zmienia, najprościej mówiliśmy patrząc na kogoś pobudzonego. On ma ADHD, on nie może usiedzieć w miejscu, nieustannie się wierci w ławce szkolnej, która jest chyba piekłem dla takiej osoby. No ale jest też ten deficyt uwagi. Jakie są typowe objawy, które ktoś z nas teraz słuchając może zaobserwować u siebie i u osoby bliskiej? Oczywiście mówimy o tych podstawowych, o tych podstawowych kryteriach, czy impulsywność, problemy właśnie, z koncentracją, z koncentracją uwagi, ta hiperaktywność, ale jeszcze tylko dodam, może być na przykład też trudność z przetwarzaniem słuchowym, czyli ktoś coś mówi i i z jednej strony może być ta trudność z koncentracją uwagi, więc ktoś coś do mnie mówi, a ja mówię: "Co słucham, słucham, słucham, nie słyszałam. Czy musisz powtórzyć, bo ja się skupiam na czymś innym? Ale z drugiej strony osoby zad mogą mieć też właśnie trudność z przetwarzaniem słuchowym. Czyli ty mi coś powiesz, minie trochę więcej czasu, zanim ja to usłyszę, więc najpierw powiem co, bo jest ta impulsywność, ale a dobra, słyszałam. Więc wiesz, jest taki, więc to jest taki dosyć dosyć ciekawy, powiedzmy, no nie wiem jak to nazwać, tak objaw, który nie zawsze jest, jest opisywany. On jest trudny. Ja ja ja na przykład mam to czy takie echo, tak dochodzi do nas z opóźnionym, z opóźnieniem, tak jest, a dobra, słyszałam. Tak, tylko potrzebowałam tej sekundy, żeby to, żeby to doszło. M, ale to fantazjowanie, takie ścianie na jawie, rozkojarzanie się, to, że właśnie w tym umyśle dzieje się 1000 różnych rzeczy, że cały czas coś tam gra, cały czas są myśli jakieś i to nie jest podobne do gadu, czyli tego lęku uogólnionego, gdzie mamy martwienie się i to martwienie się jest cały czas ruminacja, cały czas się martwię, myślę, mielę tak te swoje swoje doświadczenia. I ja to nazywam w taki sposób, że budzę się i jest potok myśli. Mhm. Tylko wiesz, ta świadomość po po przebudzeniu się pojawi i się zaczyna i to jest przeróżne. To to i to nie są myśli lękowe, tak? Tak jak w zaburzeniach lękowych. To trzeba, tak? A to, a ciekawe jak coś i to sobie po prostu leci i leci i leci w tej w tej głowie. M. Więc no tak, jeżeli mówimy o koncentracji, znaczy jeżeli mówimy o tej o tych właśnie myślach, o tym co się dzieje w głowie, to to można by to w ten sposób określić. wymieniłaś całą paletę teraz objawów i ktoś kto ma ADHD nie musi w każdym z nich się odnaleźć. Jak to znaczy chciałem zapytać jak to zdiagnozować, ale to nie ja od tego jestem i i to nie o to chodzi tylko ile może być tych objawów albo w jakim nasileniu, aby ktoś rzeczywiście mógł stwierdzić czy żeby u niego stwierdzono, że ma DHD. No bo tak jak mówiłaś o jakimś potoku myśli, o tym czymś, co nazwałem echo czy jakimś pobudzeniu, no to chyba każdy z nas może siebie gdzieś w tej cesze odnaleźć w danym momencie życie. Ja w ogóle unikam takiego samodiagnozowania siebie. Oczywiście to jest ważne. Jeżeli słyszę, że któryś objaw z tego mi pasuje, to udaje się do specjalisty. Nie ma takiej możliwości, żeby obiektywnie się zdiagnozować samemu w domu, bo potrzebujemy spojrzeć z boku. Nie dodiagnozujemy się tak sami, czy naddiagnozujemy. Więc to jest ważne, bo coś pominiemy. Potrzebujemy tego wywiadu, potrzebujemy rozmowy ze specjalistą, który zada te pytania, który wie jak to jak to wygląda na zewnątrz. Mamy na przykład dysprakcję u osób z ADHD, czyli na przykład trudności z z tą motoryką, wpadanie na różne rzeczy, y trudności na WFie, które mogły się mogły się pojawiać. Warto sobie spojrzeć wstecz też na swoje życie. Czy dostawałam uwagi? Jakie dostawałam uwagi w szkole, jak one brzmiały najczęściej? Na przykład jakie to mogą być uwagi? Mądry, tak? Mądry, ale leniwy albo mądry, ale ciągle gada. Przesadzanie. to, że że był że byłem na przykład przesadzany od wszystkich, że znowu coś zapomniał, znowu przerywał pani, wchodził w słowo, podnosił cały czas, cały czas rękę, kiedy na przykład, nie wiem, trzeba było tego nie robić albo dziecko robi, pisze pisze sprawdzian i wiesz, wykona część zadania, reszta pominięta, zrobiony początek, tam jakaś końcówka rozpoczęta, środek pominięty. moją zmorą były te pytania na studiach, wiesz, gdzie które z tych bla bla bla bla bla wymienione, które nie jest odpowiednią odpowiedzią. No wiesz i jakby tak to pytanie sformułowane, że musisz mocno rozkminić o co chodzi, dobrze się wczytać, a ty już zaznaczyłeś, więc jakby to to była moja zmora, bo trzeba najpierw wszystko bardzo dokładnie przeczytać, wszystkie odpowiedzi, a nie tylko który z tych objawów może mówić i wiesz i gdzieś tam na końcu jest ten taki hint zupełnie zupełnie o coś innego pytanie, więc no to jest to jest zmora dla dzieciaków i osób z osób z ADHD. Dlatego w pracy z takimi dziećmi dzielimy zadania na małe części, zakrywamy resztę. Tak. Przeczytaj tylko to jedno zdanie, wykonaj i kolejne zdanie wykonaj i kolejne, bo no tak, tak prowadzone egzaminy i sprawdziany będą dla tych dzieciaków naprawdę bardzo, bardzo trudne, bo już patrzysz na całość, nie zwrac uwagi na te na te małe szczegóły. Już, już patrzysz na całość, już przechodzisz dalej, coś pominiesz, zaczynasz coś robić, przechodzisz tak jak z tymi jagodami, tu zacząłeś zbierać, już jesteś dalej, tu trochę zbierasz. A co takiego dzieje się w ludzkim ciele, że jest osoba z THDM tak pobudzona, że musi tak dać ujście swoim pobudzeniu albo traci nagle uwagę i koncentrację? Wiesz co, no mówimy tutaj o różnych tak naprawdę czynnikach. Mamy na przykład takie układy jak BIS i B w mózgu, które odpowiadają za hamowanie i i rozpoczynanie działania, więc jest po pierwsze czasami trudność z rozpoczęciem czegoś, trudność z zahamowaniem jakiegoś jakiegoś działania. Dlatego na przykład z małymi dziećmi wiesz jak są te zabawy raz dwa trzy baba baja patrzy dzieci biegną a potem nagle stop to tego w tych zabawach tego je uczymy stop start stop start i u osób zadhd to może być też trudne czyli rozpoczynanie kończenie jak już rozpocznę to wiesz jest ten hiperfokus i i coś robię ale zapominam o reszcie potem nie mogę z tego tego skończyć jak wiem że mam o godzinie 15:00 spotkanie to cały dzień w sumie siedzę i i czekam i nic nie robię trudno mi cokolwiek zrobić bo wiem że jest taki paraliż. Tak naprawdę wiem, że to spotkanie spotkanie zaraz będzie paraliż decyzyjny, taki paraliż. Ja bym to w ogóle koncepcja czasu w ADHD jest taka trochę ci pacjenci wiesz jak jako czas jako konstrukt subiektywny w ogóle to u osób z z ADHD to planowanie czasu zawsze jest niedoszacowanie czy przeszacowanie tego, czyli na coś jak planujemy z pacjentem godzinę mówię dobrze to półtorej zaplanujmy tak czyli na pewno zdążę i albo jestem nie wiem godzinę wcześniej albo jestem godzinę za późno, no bo nie doszacowałem albo No bo planuję sobie dzień, no ale jeszcze o tym zapomniałem, o tym i o tym i potem jak docelowo patrzę na ten plan dnia, no to nic mi się nie mieści, bo wszędzie jestem, wszędzie jestem spóźniona, bo myślałam, że zdążę. Myślałam, że będę potrzebowała na coś pięciu minut. Mam mam 5 minut do czegoś, a to jeszcze zdążę zrobić coś, nie wiem, w ogródku. I i i to jest to jest też trudne w kontekście czasu. Tego też uczymy. Ja nauczyłam tego siebie właśnie poprzez to, że daję sobie dużo więcej czasu na różne na różne działania. No bo monorycznie się spóźniałam, miałam z tym, miałam z tym problem, tak? I ciężko to wyjaśnić, że no tak jakoś to wynika z czegoś, nie wiem, wyższego. Nie wiem, nie wiem co się dzieje ze mną, że patrzę na zegarek i ja go inaczej widzę niż niż cała reszta. Inaczej ten czas czuję, a z kolei na przykład, nie wiem, w trzy minuty mogę zrobić nie wiadomo jak dużo. Więc to to są takie sytuacje, gdzie naprawdę bardzo różnie funkcjonujemy w tym w tym w tym obszarze DHD. Zapomniałam o co pytałeś na samym początku. Już odpłynęłam. Chodzi mi o to co dzieje się w ludzkim ciele. Bardziej sprecyzuje w mózgu, że tak inaczej jeszcze jeszcze inaczej. Czym różni się mózg osoby z ADHD od osoby, która tego nie ma? Jak przetwarzamy bodźce dane informacje? Yyy, tu trzebałoby zapytać yyy pewnie osobę, która zna się na neurobiologii. Ja mogę odpowiedzieć w ten sposób, że oczywiście mamy kwestie yyy dopaminy, yyy układu nagrody yyy i tego m jak w tym obszarze jak w tym obszarze działamy, m ale też tego no przetwarzania poznawczego. Ja ja wiesz, ja pracuję z tym co na zewnątrz, czyli z tą ekspresją objawów na zewnątrz u pacjenta. Na to pytanie pewnie mogła właśnie by odpowiedzieć czy lekarz, czy osoba zajmująca się tą neuro neurobiologią. No jakby wiemy, że no już tak bardzo bardzo mocno upraszczając teraz mózgi osób z ADHD, osób bez ADHD i bez autyzmu i osoby i mózgi osób z ADHD i autyzmem, one między sobą też będą się różniły, kiedy sobie tak na to na to patrzymy, ale to nie tak, że nie wiem, ten mózg wygląda zupełnie inaczej niż tamten, tylko to są oczywiście, jeżeli mówimy o ADHD, to też jest zaburzenie na na poziom poziomie genów, czyli ekspresji też genów. Na przykład ten gen, o którym mówiłam przy przy tym przy tych ludach z Kenii, to jest gen odpowiedzialny właśnie za dopaminę i i nie tylko, ale między innymi za za dopaminę. No więc na poziomie takim mózgowym, na tyle na ile ja mogę to tutaj wytłumaczyć, to chodzi o o y o, że tak powiem, przetwarzanie przez mózg tych tych neuroprzekaźników też. Mhm. No właśnie są ostatnio też dużo się mówi o o wypowiedzi jednego z bardziej znanych no nie wiem postaci internetowych, którzy mówią na temat ADHD między innymi tematy psychiczne i zaburzeń psychicznych. Gaboram Mate, który mówi, że ADHD nie jest kwestią genetyczną, ale kwestią traumy, kwestią wad wychowania tego dziecka. No ale jaki jest konsensus świata naukowego? Czy czy tam jest jakieś pole do interpretacji, czy jednoznacznie wiemy, że to jest kwestia genetyczna? No wiemy, że to jest kwestia genetyczna i oczywiście mamy tutaj patrzymy na to w taki sposób, że mamy wpływ różnych czynników, czynniki genetyczne, biologiczne i społeczne. na przykład mała masa urodzeniowa dziecka, wcześniactwo będzie predysponowało do do ADHD, ale w połączeniu też oczywiście z z genami, więc mówimy o epigenety pewne sytuacje, na przykład to, że matka pali w ciąży czy jest wystawiona na jakieś czynniki teratogeny, tak to może wpływać na to, że ta ekspresja, czyli podatność, która już była, może się pojawić ADHD, tak w tym w tym w tym przypadku. Więc oczywiście ogromny silny stres w w tym wczesnym życiu, ale znowuż mówimy to o połączeniu różnych czynników, czyli nie jest tak, że nie obaliliśmy to, że nie ma, że nie ma genów. są, jest to jest to zaburzenie genetyczne, ale sam fakt tego, kiedy ym diagnozujemy i widzimy jak to w rodzinie wygląda, potem patrzymy na na na kontekst rodzinny i najczęściej jest to widoczne. I dlatego też u osób z ADHD, bo to w drugą stronę jest, u osób z ADHD, u 70% osób z ADHD jest też historia jakiś traumatycznych doświadczeń, bardzo silnego stresu właśnie, czy no tutaj na w tym o czym mówimy, tej traumy z uwagi na to, że po pierwsze kiedy mam ADHD, no to częściej spotyka mnie to co mówiliśmy. Silniejsze kary na przykład są wobec mnie stosowane, no bo jestem niegrzecznym dzieckiem. czy doświadczam, nie wiem, wpadam w alkohol, w narkotyki, no bo ta impulsywność, bo pojawiające się nad tym zaburzenia zachowania, bo wychowuje się często w środowisku, które gdzie rodzice też mają autyzm albo ADHD, więc już oni mają trudności z regulacją emocji. No bo to też jest bardzo ważny element ADHD i autyzmu. Oni mają trudności z regulacją emocji, więc ja wychowuję się w środowisku takim i do tego jeszcze dodamy e towarzystwo, to w jakie towarzystwo właśnie wpadnę, to czy jestem odtrącana przez grupę czy nie, przez swoje objawy, czy jestem rozumiana, czy jestem nierozumiana. I to będzie wszystko wpływało na to, czy ja mam doświadczenia traumatyczne w swoim życiu, czy czy nie. A osoby z ADHD są częściej właśnie predysponowane do tego, żeby doświadczać takich traumatycznych sytuacji. Bardzo ważne w kontekście dyskusji na temat ADHD jest mówienie o różnicach płciowych, bo inaczej może się to ADHD objawiać u kobiet, u dziewczyn, a w szczególności u chłopców i u dziewcząt. Jakie są różnice? Znaczy te kryteria diagnostyczne są takie same, tak samo przy autyzmie, ale chodzi o to, że na przykładzie ADHD dziewczynki mają tak jak tak samo jak w autyzmie mogą mieć więcej tych zachowań internalizacyjnych, czyli do środka. A więc fantazjowanie mogą nie być aż tak inaczej. Te objawy są takie same, ale przez to, że dziewczynki są przyuczane społecznie do czegoś innego niż chłopcy, to to może dawać na zewnątrz trochę inny obrazhm. Ale tak naprawdę one też czują duży niepokój w sobie, ten właśnie taki niepokój ruchowy, czy muszę się ruszać, tylko nie będą skakały po po klasie, no bo nie wolno, bo nie można. Dziewczynki z autyzmem częściej uczą się społecznie i są na to bardziej wyczulone, jak się zachowywać poprzez uczą się tego poprzez oglądanie filmów, seriali, obserwacje ludzi, więc będą się uczyły jak nie wolno, co trzeba. I dlatego mówimy, że te objawy, one są takie same tylko przez to, że oczywiście chłopcy też maskują i mężczyźni i chłopcy też maskują, to nie ujmujemy nikomu. Tylko chodzi mi o to, jak jak spojrzymy sobie tak społecznie na małe dziewczynki i na małych chłopców, no to wiesz jak to jak to wygląda w szkole, tak? Czego się oczekuje od dziewczynek, a czego się oczekuje od chłopców. No ale z kolei na przykład chłopcy są surowej karani. Tak. I na to zwraca uwagę APA, Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, które mówi o tym, że w ogóle chłopcy nie tylko z ADHD są surowej karani niż niż dziewczynki w szkołach. Wspominałaś o spóźnianiu się, miałaś z tym problem. Czy w takiej sytuacji mogłabyś powiedzieć osobie, z którą się spotykasz, przepraszam, to nie ja, to moje ADHD. Czy ADHD może być dla niektórych osób wymówką, usprawiedliwieniem? Znaczy wiesz, jeżeli ktoś by teraz stanu i powiedział tak, ja używam tego jego wymówki, to wtedy moglibyśmy powiedzieć, że to jest wymówka, ale jestem daleka od oceniania ludzi. Czy powinno być, bo czy powinno, nie wiem, czy pamiętasz swoje egzaminy szkolne, na przykład osoby z dysleksją miały więcej czasu na wypełnienie jakiegoś zadania. Czy osoby z ADHD powinny mieć większą wyrozumiałość społeczną na pewne zachowania? Myślę, że wszyscy powinni mieć większą wyrozumiałość społeczną naprawdę, bo my umiemy ADHD, ale ludzie mają zaburzenia depresyjne, zaburzenia lękowe. Przecież depresja do 2000 tam chyba tak już teraz nie pamiętam któregoś roku będzie na pierwszym miejscu wśród wszystkich wśród wszystkich chorób. Yyy, więc będzie coraz więcej zaburzeń depresyjnych, będzie coraz więcej zaburzeń lękowych i yyy myślę, że w ogóle potrzebujemy takiej wyrozumiałości yyy dla ludzi, ale jednocześnie w tej wyrozumiałości zrozumienia, że mamy wpływ na swoje zachowanie, że jeżeli jestem osobą z ADHD i wiem, że się spóźniam, to jeżeli się spóźnię, to poniosę tego konsekwencje na przykład społeczne. Ktoś się na mnie obrazi albo ktoś, nie wiem, nie poczeka na mnie. Tak i tak może być i powinnam to przyjąć. yyy mogę spróbować przeprosić yyy ale to to jest moja naturalna konsekwencja, którą przyjmę. Żeby się nie spóźniać, wychodzę dużo wcześniej, więc staram się być w różnych miejscach. Na przykład okej, podniosę taką konsekwencję, że będę godzinę wcześniej gdzieś i i zaczekam te te godzinę, żeby się nie spóźnić. Czasami się spóźnia i też tak będzie i nie może z ta osoba zrozumie i da mi da mi to tą wyrozumiałość, ale nie mogę tylko oczekiwać, że wszyscy będą rozumieć. A moje objawy fajnie by było, gdyby świat tak wyglądał, ale świat tak nie wygląda. Więc no muszę mieć zrozumienie też dla drugiej strony i tego, że ludzie będą różnie reagować na mnie. Nie chodzi tylko o ADHD, nie chodzi tylko o autyzm, ale w ogóle ludzie różnie na siebie reagują i wiesz, no na no tutaj jakby to powiedzieć ciężko jednoznaczną odpowiedź tak albo nie, że tak wszyscy powinni e teraz wiesz tutaj podejmuję ten temat, bo wiesz, bo mówimy o zaburzeniu, które utrudnia życie, powoduje dyskomfort albo nawet cierpienie. A yyy rzeczywiście słusznie mówisz, że powinniśmy wszyscy mieć takie współczucie, bowiem społeczeństwo potrafi być yyy niewybaczające, rzucać nam kolejne wyzwania, którym trudno podołać i tak jak też wcześniej mówiliśmy, to to nie ja, to moje ADHD. Oceniasz moje zachowanie, które nie jest de facto moją wolą, ale jest spowodowane czymś innym, bo gdybym go nie miał, to bym tak się nie zachował. Więc dlatego dlatego poruszam ten wątek. ale też przez teorię grawitacji bardzo często osoby z z tutaj z z ADHD przyciągają inne osoby z ADHD i z autyzmem. Więc yyy akurat w mojej grupie znajomych przyjaciół jest zrozumienie dla różnych dla różnych i to też jest fajne, kiedy ja ja się diagnozowałam. Pamiętam, y człowiek ma tą wiedzę, wie jakie są zalecenia, ale pamiętam, że zapytałam się tych różnych specjalistów, to jaka jest jaka jest taka jedna rzecz, którą mogę dla siebie zrobić, która naprawdę poprawi jakość życia. I pamiętam, że wszystkie te osoby mówiły znaleźć ludzi z podobną diagnozą, znaleźć ludzi, którzy będą to rozumieć. Przynajmniej mieć w życiu przynajmniej jedną osobę, która będzie to rozumieć. I czuję, że to jest bardzo ważne żyć wśród ludzi, którzy naprawdę to rozumieją. I i to we mnie buduje dużą elastyczność dla innych i ich objawów, ale i we mnie, dla moich i w tych osobach, dla moich, tak? Czyli że jesteśmy, rozumiemy jak funkcjonujemy. Myślę, że to w ogóle jest ważne w życiu, żeby budować tą elastyczność. To jest ważne relacyjnie, że no moja partnerka czasem się zachowa tak, a czasem się dzieje to, ale możemy nadal być razem i jak możemy budować nas i i siebie. Ważny wątek poruszyłaś kwestii relacyjnej, no bo często w balansie mówimy o o relacjach. Y jak wyglądają związki osób z DHD? To pytanie z jaką osobą się łączyły. Bardzo często osoby z ADHD wchodzą w relacje z innymi osobami z ADHD czy z osobami właśnie ze spektrum autyzmu, ale to nie jest tak, że wszyscy zawsze i wszędzie tak może być. Myślę, że kiedy nie ma zrozumienia, to może być trudno. To to może być trudno dla tych d tych objaw i wtedy jest naprawdę pojawia się sporo cierpienia. Kiedy pracuję z pacjentami i pacjentkami oczywiście też, którzy czy które mają objawy ADHD i opowiadają właśnie o trudnościach w relacjach, to tam naprawdę jest dużo cierpienia. Tam też dużo pracujemy nad takim zrozumieniem relacyjnym, dlatego że dlaczego dana osoba tak funkcjonuje, co możemy zrobić jako para. No pamiętajmy, że niezależnie jakie objawy, jakich objawów doświadczamy jako osoba i jednostka w parze, no to pracujemy na czymś jako para. Więc pytanie, jak my możemy, jeżeli chcemy, decydujemy się być razem, a decydujemy się na przykład być razem, to jak my możemy to budować wspólnie? Na co możemy zwracać uwagę? Co może być dla nas ważne? Jak ja mogę ciebie w stwierdzić? To jest taki szerszy kontekst, gdzie my uważamy często w relacjach się obwiniamy wzajemnie, oczekujemy, że on będzie się tak zachowywał, czy że ona się zmieni, to ona powinna pamiętać, to ona powinna to robić. I wiesz, a ja jestem za tym, żeby zapytać się to, co my jako grupa, w sensie para, no grupa to trzy osoby, ale para możemy zrobić. Jak możemy siebie wspierać jako taki team? Czyli widzę, że masz trudność z tym. To nie jest tylko masz to zmienić i koniec kropka. Tylko jak ja też mogę ci pomóc, bo kiedy pomogę tobie i dam ci wsparcie to też dam wsparcie sobie, bo ta relacja będzie inna. Ale też jak ty możesz wspierać mnie, wiesz? Bo ja mogę tylko mówić: To masz robić inaczej, powinnaś się tak zachowywać, tego ci nie wolno. Tylko znaczy to buduje relacja. Jaka to jest relacja wtedy? Mhm. Jeżeli mówimy o partnerstwie, o równości w w relacji, która jest bardzo ważna, no to zadajmy sobie to pytanie, jak ja mogę wspierać ciebie, żeby wspierać też siebie tym, a jak ja, jak ty możesz wspierać mnie, żeby też wspierać siebie i nas tutaj w tej w tej relacji? Bo co z tego, że ktoś będzie wygrany, a ktoś będzie przygrany w relacji? No jakby to nie buduje. Trzymam teraz filiżankę kawy w ręku i słyszałem też taki być może mit, że osoby z DHD, które lubią kawę i piją jej dużo, wręcz przeciwnie, nie czują się po niej pobudzone, a to pozwala im się uspokoić czy wyregulować. Czy jest w tym tej historii jakieś ziarnko prawdy? Może tak być. Tak, może tak być. Podobnie jest, no kiedy mówią tutaj na przykład o lekach. Y też jeżeli chodzi o farmakoterapię, to osoby z ADHDI z autyzmem będą z tą podwójną diagnozą będą trochę inaczej reagować na farmakoterapię. Mogą tak, jest grupa osób, które będą będą inaczej reagowały na tą na to leczenie. Tak, tak może może być. Ale są też osoby na przykład współistniejącym lękiem, gdzie ta ta duże spożywanie spożywanie dużej ilości kawy będzie wpływało na nasilenie objawów lękowych. Tak więc pamiętajmy, że to jest bardzo też kwestia indywidualna, wchłanialność, jak funkcjonują moje jelita, czy mam współistniejące jakieś diagnozy, więc tutaj byłabym ostrożna w stawianiu diagnozy, tylko na podstawie tego, jak działa na mnie kawa. Mhm. Ale czy czy wątek diety wysokoenergetycznej energetycznej przy ADHD jest też wart rozważenia? Czy będąc procesie terapeutycznym warto na to zwrócić uwagę? Yyy, o ile w autyzmie mówi się coraz więcej o mikrobiocie i o wpływie właśnie tutaj dbania o mikrobioty, tak, w ADHD, przynajmniej z tego co wiem, z badań, które czytałam, ale oczywiście drodzy państwo, badania wychodzą cały czas, ja też nie jestem omnipotentna, nie mam całej wiedzy, to jednak w ADHD dieta może wspierać, ale nie jest tak, że na tym, że na tym bazujemy. Czyli zawsze pamiętajmy dietoterapia, dobrze dobrane żywienie, dieta bogata w różne składniki, odpowiednia celowana suplementacja dla każdego będzie wspierająca. Coraz więcej mówimy o tym, że na przykład depresja czy zaburzenia lękowe to też jest coś, gdzie patrzymy na mikrobiotę. Tak, to jak ta mikrobiota wygląda, jak wygląda ją elita raczej niż mikrobiota. może mikrobiota nieodpowiednie sformułowanie tutaj, ale wchłanialność, jak funkcjonują moje moje jelita. M coraz częściej mówimy też o tym, że właśnie depresja to y łączona jest z y z kwestiami zapalnymi. Więc jeżeli ja mam też jakieś zapalenie o niskim natężeniu w ciele, to mogą to wiemy, że to też będzie wpływało na nasilenie objawów depresyjnych. Więc pamiętajmy, że depresja, zaburzenia lękowe, autyzm, ADHD, to wszystko są takie diagnozy, w których jakakolwiek tak naprawdę diagnoza, której dietoterapia, odpowiednie dobranie, żywienie będzie bardzo wspierające dla każdego tak naprawdę, ale dla osób z z diagnozami diagnozami psychiatrycznymi ja uważam, że to jest bardzo kluczow i ruch w badaniach. Wiemy, jeżeli mamy powiedzieć o jednej rzeczy, która naprawdę też bardzo wspiera, a nie jest to tylko farmakoterapia właśnie i tylko to jest też bardzo duży krok oczywiście farmakoterapia, ale czy farmakoterapia czy psychoterapia coś co jeszcze bardzo wspiera, to będzie właśnie aktywność ruchowa. Mhm. Leczenie ADHD. Mówisz o elementach czy mówimy wspierających dieta, ruch, aktywność fizyczna, ale jest też pewien specyfik na literę M, który wywołuje duże kontrowersji w internecie, bo ponoć uzależnia. Czy ma taki składnik uzależniający? Nie, nie, nie, nie, nie. Nowoczesne w ogóle chciałabym tutaj powiedzieć, że nowoczesne leki psychiatryczne nie uzależniają, tak? te, które oczywiście jeżeli mówimy tutaj o lekach to zawsze to jest pod opieką psychiatry, tak? I to, z czym ja się w ogóle spotykam, yyy, kiedy mówimy o lekach psychiatrycznych i w ogóle o lekach, to my y jako y społeczeństwo jakoś tak sobie sami je dawkujemy często. A tu mam od kogoś, dostałem opakowanie, a tu sobie spróbuję i ludzie biorą naprawdę bardzo różne leki, gdzie pamiętajmy, leki to jest to jest poważna często ingerencja w nasze zdrowie. Nie możemy po prostu sobie wziąć tabletki i oczekiwać, że nie wiem, tak zadziała. Potrzebujemy wprowadzać, potrzebujemy schodzić z z leków powoli. I leki mogą być ogromnie wspierające i są często ogromnie wspierające, ale to co ja jeżeli mam tutaj taki głos, to chciałabym powiedzieć, żeby nie robić tego na własną rękę. Jeżeli od kogoś sobie wezmę, ktoś mi tutaj da, tam ktoś ma coś się podzieli, no ja bym tutaj była bardzo, bardzo ostrożna, ale leki nie uzależniają te nowoczesne. Skąd wobec tego w internecie są takie zdania, które mówią, że te leki uzależniają i że nie warto ich brać, że to może być jeszcze większy problem później? Wiesz co, bo jest znaczy w ogóle ludzie mam poczucie, jeżeli przychodzi do mnie pacjent to często jest bardzo mocno nastawiony źle do leków. Ludzie w ogóle są źle nastawieni do leków. Ja mam takie poczucie, nie robiłam na ten temat badań, ale kiedy mówimy o lekach, to ludzie się boją. Chociaż w każdym w każdym sklepie za rogiem są dostępne leki na ból głowy, yyy wiesz, na wszelkie bóle, w przeróżnych opakowaniach i kolorach, yyy, które sobie też yyy dawkujemy, tak? Boimy się leków psychiatrycznych, które realnie i też jest taki mit, że leki psychiatryczne nie leczą. One leczą, one one wspierają bardzo, więc ludzie się boją i jest w ogóle takie przewidanie, tak, że się uzależnie, to jest na na kanwie też dawnych mitów. dawne leki, no nie nie wymieniając nazw, tak, miały właśnie te cechy uzależniające, nowe, o których mówimy, nowej generacji nie uzależniają. Więc no myślę, że to z tego wynika. A to też jest chyba o tyle ważne, że osoby z tym zaburzeniem, one mają większe predyspozycje do uzależnienia. Tak, ale nie tylko osoby, znaczy predyspozycje, ale to, że może współistnieć, tak? Częściej współistnieją na przykład zaburzenia zachowania czy czy tendencja do uzależnień, ale nie tylko w tym w tym zaburzeniu, bo mamy też zaburzenia osobowości, przy których też mówimy często o współistniającym zagrożeniu, często wyższym uzależnieniami. Tylko no znowu wracamy do tego, że te leki leczą. To nie jest tak, że o podajemy sobie, bo, bo coś tam, nie. To są te leki często też niektóre ratują życie pacjentom. Mówimy to ADHD, ale mówimy o zaburzeniach lękowych, o depresji, o myślach samobójczych, o zaburzeniach osobowości, gdzie leki sprawiają, że ja mogę funkcjonować, ja mogę żyć. Więc wiesz, jeżeli mamy, no nie wiem, jak masz złamaną nogę i wiesz, że musisz iść do lekarza, musząc operować, bo umrzesz, no to idziesz, tak? No bo widzisz, a tutaj jest tak, że przecież depresja jest chorobą zagrażającą życiu. To jest, my tak mówimy sobie, deparacja, depresja, ktoś jest smutny, ale depresja to jest zagrożenie życia. Przecież mogą się pojawić myśli samobójcze. My potrzebujemy to leczyć. Więc i też warto tu podkreślić, żeby to wybrzmiało, że że każda terapia, czy to psychoterapia, ale też terapia lekowa powinna być nadzorowana przez psychiatrę. O, zdecydowanie przez lekarza. To powtórzmy, nie przyjmujemy sobie sami leków, nie próbujemy. Trochę zmieniając temat, chciałem ciebie podpytać o nazwę tego programu Balans, bo ty masz jakieś przemyślenie dotyczące balansu w życiu. Czy balans w życiu jest możliwy? O, to rozpoczynasz długi temat. Oj, nie mamy tak dużo czasu, wiesz. Ale wiesz co, w dzisiejszych czasach, jeżeli jeszcze jesteś osobą prowadzącą własną działalność czy tworzącą w internecie, chodzisz ze swoją pracą wszędzie, w telefonie, w laptopie. To nie jest już tak, że zamykasz, nie wiem, odklikujesz sobie kartę, pracujesz od 8:00, powiedzmy do 16:00, wracasz do domu, koniec, możesz się wyłączyć. Coraz częściej ta praca no jest elementem po prostu naszego życia i mam poczucie, że dążenie do tego balansu teraz będę odpoczywać, muszę muszę teraz to robić. Z jednej strony to jest ważne, bo zapominamy o odpoczynku, a odpoczynek jest elementem rozwoju, ale z drugiej strony ta sztywność w obszarze budowania balansu i odpoczynku może być wręcz kontproduktywna. może sprawiać, że tak naprawdę się nakręcam jeszcze bardziej, jeszcze mocniej na siebie naciskam, mam większą presję, bo teraz przecież miałam odpoczywać. Czyli zamiast zwolnić to jeszcze bardziej przyspieszamy, doładowujemy sobie tak, żeby ten balans tak jest wokół tak naprawdę wielu tematów. Mindfulness, tak? Teraz muszę siedzieć i medytować. Ale mindfulness to może być to, że pójdę sobie do parku z dziećmi. Dobra, może z dziećmi to tak prawda różnie te mindfulness, bo muszę być uważna. No ale właśnie muszę być uważna na swoje dzieci. Albo pójdę sobie na spacer i i zobaczę jak wyglądają, nie wiem, rośliny o tej porze o tej porze roku. Pójdę pobiegać w parku, nie muszę siedzieć na pufie w pozycji lotosu i i medytować i teraz muszę medytować, bo tak powiedzieli i tak trzeba. Więc wiesz, też oczywiście my patrzymy na ten odpoczynek i on też zawsze musi być super produktywny. Nie pozwalamy sobie na to, żeby tak realnie realnie odpocząć. Też pamiętajmy o tym, że z jednej strony tak mocno naciskamy na siebie, że teraz muszę wprowadzić ten balans, teraz będę odpoczywać, ale jako, że jesteśmy ludźmi, jesteśmy organizmami werbalnymi, to nasze cierpienie nosimy wszędzie ze sobą, bo nauczyliśmy się mówić. Więc w głowie ja sobie mielę, mówię o sobie różne rzeczy, mam to nieupoukładane, nieprzepracowane to, jak siebie traktuję samą we swoim w swoim wnętrzu, co do siebie mówię, czyli ta semantyka nasza, to to jak się zwracamy do siebie gdzieś tam leży i, jest naprawdę okrutna. A jednocześnie mówię sobie teraz muszę odpoczywać, muszę muszę zachować ten balans i jadę po sobie. Okej. To jakbyś zdefiniowała balans? Ja jestem bliżej takiego sformułowania work life integration, gdzie chcemy, żeby przynajmniej jakby oczywiście to nie jest dla każdego, to jest tylko jakaś moja propozycja, według której ja też działam, ale też osoby, które gdzieś tam właśnie no prowadzą swoje własne działalności czy mają jakąś właśnie taką nie mogą sobie po prostu powiedzieć od tej godziny do tej tak funkcjonuję, od tej do tej tak to mówi to o tym, że chcę żeby moja praca nie przeszkadzała w moim życiu, ale też, że moje moje życie pozwalało mi na realizację moich działań zawodowych. Czyli tak konstruuję sobie swoje życie i swoją pracę, żeby móc się realizować w obu tych miejscach, a jednocześnie nie naciskać na to, że teraz jest praca, a teraz teraz się w ogóle odcinam od wszystkiego, bo w moim przypadku to czasami nie jest możliwe. Więc kiedy, nie wiem, jechałam w tym miesiącu na nagrania podcastu do jakiegoś miasta, na przykład pojechałam tu z moją przyjaciółką i pojechałyśmy dzień wcześniej, zrobiłyśmy sobie taki babski wypad, m słuchałyśmy muzyki, dobrze się bawiłyśmy, dzień po też sobie jeszcze spędziłyśmy czas w tamtym miejscu, a jednocześnie byłam tam w celach zawodowych, no bo w ciągu jednego dnia nagrywałam jakąś rozmowęhm i staram się to tak łączyć, nie z myślą, dobra, teraz będę robiła to, a teraz to i koniec. To muszę całkowicie oddzielać. Tylko jak mogę to ze sobą łączyć? Bo z jednej strony bardzo lubię swoją pracę i to jest dla mnie ogromnie ważna część mojego życia. w tym się realizuję, w tym czuję też swoją swoją tożsamość, a z drugiej strony też chcę mieć oczywiście życie poza pracą i mogę je realizować no właśnie na różne sposoby, nie tylko ten przykładny jeden, który jest nie wiem tak gdzieś zobaczyłam w w internecie. Więc to co ja chcę pokazać tylko to, że są bardzo różne możliwości budowania tego balansu, ale też to, że obecnie my tak dążymy do tego, żeby być ciągle wyciszonym, ciągle wyregulowanym. Jest taka tendencja trochę, że wszystko musi być takie spokojne. Wyregulowany układ nerwowy według Petera Levina to taki, który potrafi się i pobudzić, i wyciszyć. To jest fala, która cały czas płynie. Pobudzenie, wyciszenie, pobudzenie, wyciszenie. A my chcemy być wiesz tacy om cały czas w wyciszeniu, kiedy pacjenci często też mówią: "Oczywiście to jest naturalne, chcę się nie denerwować, chcę y już nigdy więcej nie chcę podnieść głosu." Tylko Ras Harris mówi o tym, że to są cele nieboszczyka. Tylko martwa osoba już nigdy się nie zdenerwuje. Tylko ona jest może być w 100% pewna, że już nigdy nie podniesie głosu. Ale póki jesteś żywą istotą, to tak będziesz się denerwować, tak będziesz podnosić głos pewnie, ale i to nie chodzi o to, żeby, nie wiem, to teraz sobie pozwalać na krzyczenie na ludzi i chodzenie po ulicy i robienie sobie co chcę, ale chodzi o to, że wchodzenie na te rejestry jest elementem balansu, a ważniejsza jest regulacja. Tak, ale ja mogę jak jak zobaczę nawet, że się zdenerwowałam, to mogę powiedzieć sobie: "Okej, dobrze, widzę, że się teraz zdenerwowałam, to co mogę zrobić dla siebie?" Czyli nie unikanie i oczekiwanie od siebie, że będę tylko wyciszona, tylko wyregulowana i moje życie zawsze będzie o spokoju, bo nie będzie, a szczególnie w dzisiejszych czasach nie będzie. Hmm, ale jak w tym co jest w tym żywym organizmie, który żyje, pobudza się, wycisza, jak ja mogę sobie żyć tak, żeby to była pełnia życia, tak żebym na końcu swojego życia mogła powiedzieć tak, to było dobrze przeżyte życie tak jak chciałam. Mhm. Work life Balance i work life integration, tak jak powiedziałaś. No, no ważne rzeczy w tym młodym pokoleniu czy, czy czy osobach, które przychodzą i będą budowały ten świat w przyszłości. To jest chyba coś, co mają zakorzenione już w genach. Już wiedzą o tym, nie gonią tak jak starsi, nie pędzą, nie muszą budować potęgi tego kraju Rzeczypospolitej, tylko bardziej cenią sobie te wartości psychiczne i dobrostan psychiczny. Tak, z jednej strony, ale z drugiej strony u osób, no jeżeli mówimy na przykład o Jenzy, o tym pokoleniu, to u nich jest widoczny, jeżeli patrzymy na dobrostan, to co mocno wpływa to to FOMO, fear of missing out. Więc te osoby nie są, może tak jak ty powiedziałeś tutaj w budowaniu czyjegoś imperium chodzę do pracy i i jest dyrektor i ja pracuję, ale na przykład social media mają ogromny wpływ na ich poczucie wartości. lęk przed tym, że coś mnie ominie, jeżeli nie będę nie będę dostępna, nie będę nie będę śledziła. Więc tutaj z jednej strony mówimy o tym, ale z drugiej strony ta to pokolenie też ma swoje trudności, które które przeżywa. Mhm. A czy to pokolenie ma na przykład problemy z odroczoną gratyfikacją? Tego nie wiem, bo takich badań nie czytałam, ale wiem, wiem co masz na myśli. No bo tak wszystko jest szybko, łatwo i i dostępne. Nie wiem czy to pokolenie, czy w ogóle my ostatnio wszyscy taki takie fastfoodowe podejście do do emocji, do do relacji i i w ogóle dobrostanu. Tylko no bądźmy ostrożni, czytam badań na ten temat, więc możemy pełnić tutaj błąd przyczynowości. Czyli nam się wydaje, że tak, tak jest. jest jakaś korelacja, ona może wynikać z czegoś innego. Y, ale tak przez dostępność wszystkiego, to jest tylko jakiś nasz może tutaj taki wniosek wewnętrzny, może tak być, że mamy takie poczucie, że wszystko powinno być zawsze wszędzie i natychmiast. A nie masz takiego poczucia, że trochę zapędziliśmy się w kozi róg z konsumpcjonizmem? M. Społeczeństwo. Wiesz co, no nie wiem. No, no, znowu tutaj ciężko ciężko powiedzieć o o co konkretnie o czym konkretnie mówimy. Czy konsumpcjonizm? No na pewno patrząc na na to jak wygląda świat, no to ten konsumpcjonizm jest naprawdę mocny teraz. Y czy był wcześniej mniejszy? Nie wiem. Może nie jestem odpowiednią osobą do odpowiedzi na to pytanie, bo nie znam badań, a kiedy wypowiadam się, to zawsze staram się mieć jakąś podkładkę jednak podem pod to, co mówię. Yyy, pytam o ten konsumpcjonizm, o doroczoną gratyfikację, bo to są takie cechy, jeżeli mówimy o młodym pokoleniu, o których warto mówić. Yyy, partnerem balansu od kilku dobrych odcinków jest Bank PKO. Yyy, i on przygotował raport y dotyczący finansowego światu dziecka i to są cechy, które poza tym, że przydadzą się nawet nam, ale taka odroczona gratyfikacja jest też cechą, którą warto wytworzyć w dziecku, bo to nie jest coś naturalnego, z czym przychodzimy do świata. W szczególności kiedy dostajemy telefon komórkowy i widzimy, że wszystko może być na wyciągnięcie ręki i że ci popularni influencerzy żyją takim cudownym i łatwym życiem, że dostają same paczki, które tylko recenzują i że ja też tak mogę mieć. Mhm. Znaczy myślę, że w ogóle takie cechy jak nauka odraczania gratyfikacji, nauka hamowania swoich różnych zachowań, kiedy tak dużo jest rzeczy dostępnych, nauka w ogóle tego, jak zarządzać swoimi finansami, swoim czasem. My się z tym wszystkim nie rodzimy, tak jak powiedziałeś. Nauka też budowania swojej odporności psychicznej, to wszystko będzie ze sobą bardzo mocno skorelowane, czyli połączone. Jeżeli ja potrafię wytrzymać ten dyskomfort, regulujemy się zakupami, regulujemy się nabywaniem rzeczy, co też daje nam pewne poczucie bezpieczeństwa. Więc nauka tego, jak mogę inaczej się regulować, ta impulsywność w ADHD. Sięgam po telefon i kupuję. Trochę nie czuję, kiedy kupuję przez internet, bo to są elektroniczne powiedzmy pieniądze, a inaczej jest kiedy mam gotówkę, której coraz rzadziej rzadziej używam. Więc myślę, że nauka odraczania gratyfikacji będzie połączona z nauką budowania odporności psychicznej, bo kiedy odraczam gratyfikację, czuję dyskomfort i ten dyskomfort muszę wytrzymać. To jest ważne, bo wytrzymywanie tego dyskomfortu i nauka regulacji emocji w inny sposób niż poprzez kupno nowych rzeczy, jedzenie, alkohol, tak, czy cokolwiek innego jest ważna, bo będzie budowała właśnie te moje umiejętności rezylicji odporności psychicznej. A więc to, co tutaj wypracuję przełoży się na inne elementy mojego życia, bo mówimy o globalizacji umiejętności. Czy jeżeli ja zaczniemy od takich bardzo małych kroków, będę się uczyła, że nie wiem w tym miesiącu zrobię to albo zrobię to, w ten sposób będę oszczędzała. Na przykład oszczędzę 5 zł, tak jakś taką wiesz najmniejszą nawet sumę, najmniejszy krok, to ja będę budowała powoli nawyk, potem mogę go rozbudowywać, potem na tym naw nawyku mogę budować kolejne nawyki. To co jest ważne, zaczynamy od bardzo małych kroków. Jeżeli uczymy dziecko, to też oczywiście uczymy go od zacząć od bardzo małych kroków i pomagając mu w tym. Mhm. Chciałbym to konk kontekstualizować, to jest to trudne słowo yyy na swoim przykładzie. Yyy, bo mój syn uwielbia piłkę nożną, trenuje i oglądając różnego rodzaju materiały, treści, czy nawet rozmawiając ze swoimi kolegami, że o Neymar zrobił to, Ronaldinho, Cristiano Ronaldo, on chce być już tam i czy to mówimy o oszczędności, czy to mówimy o rozwijaniu jakichś kompetencji, czy kolekcjonowaniu, nie wiem, jakichś figurek, to obserwuję, że często to młode pokolenie, bo nam łatwiej starszym to wytłumaczyć, im się wydaje, że mogą być tu i teraz, albo szybko osiągnąć jakiś cel. jak budować wobec tego te odroczoną gratyfikację i odporność psychiczną, te dwie rzeczy, o których mówisz, jak czy miałabyś dla nas rodziców, którzy tu jesteśmy i tego słuchamy jakąś prostą radę? Po pierwsze robimy to poprzez budowanie poczucia z prastwa. Dużo tutaj terminów różnych, ale na wszystkie jeżeli patrzymy na budowanie dobrostanu człowieka, naszego dziecka, to one będą miały wpływ. Yyy, czyli ja też muszę poczucie z spractwa, czyli tego, że ja mogę, że ja mam wpływ, że ja mogę oszczędzić, że ja mam wpływ na swoje zachowanie, na, na swoje działanie, na swoje życie. Buduje się też poprzez modelowanie. Czyli że ja widzę jak inni sobie z tym radzą, jak ty oszczędzasz, jak ty pokazujesz, że można osiągać cele. Od tego zaczynamy, czyli co ja modeluję dziecku, czy ja też potrafię odraczać gratyfikację. I zaczynamy od siebie, to zawsze. Po drugie yyy wiemy też z terapii schematów, z tych potrzeb dziecka, że dziecko ma taką potrzebę jasnych granic i jeżeli ja stawiam jakąś granicę i uczę dziecko czegoś, mamy tu jakiś cel, to ja pomagam mu to realizować. Nie mogę mu powiedzieć: "Dobra, tak masz oszczędzać. Jak chcesz być, nie wiem, Ronaldo, to no to no to no to chodź na tak, zapiszmy się na na piłkę i chodź. No to trenuj. To trenuj. Okej, ale co znaczy trenuj? To to dziecko musi się uczyć. Tak jak się buduje efektywność. Jeżeli mówimy tak, chcesz być jak nie wiem ktoś tam, to musisz chodzić do szkoły się pilnie uczyć. Ale co to znaczy się pilnie uczyć? W szkole nie uczą technik pomodoro, nie uczą różnych technik efektywności, więc ja potrzebuję z tym dzieckiem, znaczy w niektórych szkołach może teraz coraz częściej. Ja dawno temu pracowałam, czy dawno temu, czy x lat temu pracowałam w szkole. W tamtych czasach nie jakby nie nie było tego w programie. Może teraz już jest, może to się zmieniło, ale potrzebujemy to dziecko uczyć konkretnych technik. Zobacz, jeżeli tak chcesz mieć na przykład piątkę z matematyki, czy nie wiem, jakąś ocenę, czy chcesz się czegoś nauczyć, jakiejś nowej umiejętności, jazdy na rowerze, no to musimy to robić w taki i taki sposób. Będę cię w tym wspierał. Będziemy to robić razem, na przykład w czwartki, tam piątki i takie dni będziemy o tej o tej godzinie wychodzić. Potrzebujemy robić to regularnie. Im bardziej regularnie będziemy to robić, tym będziesz tym lepszy. i wspieramy dziecko i dziecko coś robił mój zobacz pamiętasz jak było w zeszłym tygodniu zobacz teraz jak jesthm ważne są te graficzne też to dla osób zadhd dorosłych również czy dla wszystkich wszystkich w ogóle o kim mówimy to że nie wiem jak oszczędzam to że widzę ile oszczędzam takie graficzne pokazanie tego realizacji mojego celu to jest taka namacalność namacalność tego. Bo pamiętajmy, że małe, zależ o jakim dziecku mówimy, ale małe dziecko no no myśli na konkretach, więc ono potrzebuje na konkretach to zobaczyć. Było tyle, tak? A teraz jest tyle. Może zbierać jakieś rzeczy, żeby widzieć. Jeżeli mówimy też o pieniądzach, no pieniądze są, wiesz, żeby one były dla dziecka realne, pokazane, no to 10 zł jest po prostu papierkiem. To dziecko musi zobaczyć, co to znaczy. Tak to się składa z tylu piątek, z tylu stylu złotówek, bo dziecko pracuje na konkretach. Mhm. Był kiedyś taki słynny eksperyment pokazujący problem z odraczaniem gratyfikacji u dzieci, że one tego nie mają z cukierkami, czekoladkami. Tak, on został obalony. Dlaczego? Wiesz co, ja kiedyś robiłam na ten temat research, teraz już nie pamiętam. Widzisz, gdybyś zapytał mnie wcześniej, ja bym sięgnęła do tego swojego do tego swojego researchu, ale tam były popełnione pewne pewne błędy, że nie można było wyciągnąć, wiem, że konkluzja była taka, że nie można było wyciągnąć wniosków takich, jak wyciągnęli. A jak wyglądał ten eksperyment? Ten eksperyment wyglądał tak, że zostawiano dzieci z piankami marshmallow i tam część czekała, część nie czekała i te co czekała to coś tam coś tam. Ale wiem, że tam te wnioski nie z tego co pamiętam to nie można było wyciągać takich wniosków. Okej. Okej. To porzucamy ten wątek. Proszę państwa, Paulina Danielak nie tylko psycholog, psychoterapeutka, ale także pedagog, bo jesteś pedagogiem specjalnym. Tak, jestem też pedagogiem specjalnym. Dlatego też zabraliśmy temat na te yyy głos, na te ostatnie tematy, które tu się pojawiły. Dziękuję tobie za to spotkanie. Dziękuję bardzo i dziękuję wszystkim osobom, które nas słuchały. Dzięki za zaproszenie. Na program zaprosił bank Pkosa, twój partner w życiowym balansie. [Muzyka] He. e
Get free YouTube transcripts with timestamps, translation, and download options.
Transcript content is sourced from YouTube's auto-generated captions or AI transcription. All video content belongs to the original creators. Terms of Service · DMCA Contact