Cytologia 13 - Dodatkowe wyjaśnienia, uwagi, odpowiedzi na komentarze, etc. - biologia komórki

aniodbiologii3,406 words

Full Transcript

[Muzyka] Witajcie moi drodzy. To będzie taki dodatkowy niespodziewany odcinek. Przynajmniej ja się nie spodziewałam, że będę go nagrywać, ale uznałam to za stosowne, gdyż od publikacji działy cytologia minęły już trochę czasu i zdążyło się uzbierać sporo różnych uwag, waszych pytań, spostrzeżeń, różnych takich kwestii, które stwierdziłam, że wymagają wyjaśnienia, doprecyzowania, może miejscami sprostowania. przejrzałam wszystkie komentarze pod każdym odcinkiem na tej playliście Cytologia w poszukiwaniu waszych pytań czy jakichś spostrzeżeń. No i zamierzam odnieść się do tego wszystkiego zbiorczo właśnie w tym odcinku. Oczywiście mogłabym nagrać ten cały dział nowa i uwzględnić te wszystkie kwestie, ale wyobraźcie sobie, że na ten moment mi się nie chce tego robić. Może kiedyś. Jednak dużo mniej czasochłonne jest po prostu powiedzieć o tym w jednym odcinku. Mam nadzieję, że to rozwieje wszelkie wasze wątpliwości, no i też zminimalizuje ryzyko ewentualnych błędów na maturze. Będzie to nieco chaotyczne, bo będę odnosić się do wielu różnych kwestii nie do końca ze sobą powiązanych. No ale w tego rodzaju odcinku jest to raczej nieuniknione. Sponsorem tego odcinka jest kurs Więcej niż matura, który niedawno zaczęłam przerabiać jako kursantka. O tym jakie są moje wrażenia, jak mi idzie i w ogóle będziecie mogli się dowiedzieć z odcinka, który też jakoś za chwilę opublikuję. Natomiast jak zawsze Skodem od biologii przysługuje wam 10% rabatu na wszystkie dostępne obecnie przedmioty. Okej. Pierwsza sprawa to są przemiany plastydów. być może pamiętacie z odcinka o mitochondriach i plastydach ten schemat, który pokazuje właśnie różne rodzaje plastydów i to w jaki sposób one mogą przekształcać się jedne w drugie. I wspominałam w tamtym odcinku, stąd są te znaki zapytania na schemacie, że nie jestem do końca pewna co do wszystkich tych strzałek, jak one powinny przebiegać. Co do niektórych nie miałam wątpliwości, ale ciężko mi było znaleźć jakieś jedno wiarygodne źródło, gdzie faktycznie opisane by były te wszystkie przemiany. Tak, żeby nie pozostawiało to wątpliwości, ale poprosiłam o pomoc Olę Pudzianowską, tę Olę od zbiorów zadań, które wam polecam. Swoją drogą Ola jest moją krynicą mądrości i źródłem odpowiedzi na wszelkie pytania, które mnie dręczą. No i również tutaj mnie nie zawiodła, a mianowicie podesłała mi taki artykuł, gdzie był właśnie następujący schemat. To jest artykuł naukowy. Link umieszczę w opisie pod filmem. Myślę, że wiarygodne źródło. No i tutaj jak widzicie są przedstawione te wszystkie przemiany. Schemat może się wydawać nieco skomplikowany, bo jest po angielsku i są różne numerki, ale jak się przyjrzycie to okazuje się, że nie jest to wcale takie skomplikowane. Macie tutaj po prostu dodatkowo podpisane jakie czynniki powodują daną przemianę. Więc na przykład na zielono jest światło i tutaj właśnie te numerki od 11 do 1.4 to jest wpływ światła. Pod wpływem światła zachodzi dana przemiana. Dwa to jest ciemność, trzy to jest po prostu rozwój, prawda? Proplastydy przekształcają się w leukoplasty po prostu na drodze rozwoju. Czerwony to jest dojrzewanie. Tutaj też mamy rozwój, z tym, że w płatkach, więc dla odróżnienia jest inny kolor. No i wreszcie starzenie się. Scenessens to jest starzenie się. I tu są gerontoplasty, o których akurat nie mówiliśmy i możecie się nimi nie przejmować. Czy to jest niezbędne do matury? Wydaje mi się, że nie, ale jeżeli chcecie na wszelki wypadek się tego nauczyć, to myślę, że ten schemat jest wiarygodny. Następna kwestia i to jest coś, o czym już wspominałam w odcinku o mitochondriach i plastydach. Z tego powodu nagrywałam zresztą ten odcinek ponownie. Mianowicie chodzi o to, że CKE zdaje się od ostatniej matury w 2025 roku przestało uznawać określenie podwójna błona dla organelli komórkowych, które posiadają podwójną błonę, to znaczy dwie błony. Uważam to za bezsensowne, bo podwójny w języku polskim generalnie oznacza to, że czegoś jest dwa. Jeżeli mówię, że mam podwójną warstwę farby na ścianie, to znaczy, że jest jedna warstwa i druga warstwa. Jeżeli mówię, że jest podwójna błona, to znaczy, że jest jedna błona, a na tym jest druga błona. No ale wiadomo, nie ma co się kopać z koniem, bo i tak nic raczej nie ugramy w tym temacie. Po prostu pamiętajcie, żeby nie używać określenia podwójna błona, tylko dwie błony. A wspominam o tym dlatego, że ktoś mi zwrócił uwagę, iż w odcinku o jądrze komórkowym, które też ma dwie błony, użyłam określenia podwójna błona. Nie bardzo chcę w tym momencie nagrywać ten odcinek ponownie. Może kiedyś, ale nie teraz. Więc po prostu zapamiętajcie, że określenie podwójna błona wywalamy i zarówno w stosunku do mitochondrów, jak i plastydów, jak i jądra komórkowego używamy określenia dwie błony. I tyle. Następna kwestia to jest cytoszkielet u prokarionów, który jak się okazuje jednak istnieje. Za moich czasów jeszcze nie istniał, to znaczy jeszcze go nie odkryto, no ale na ten moment uważa się, że jest on obecny, chociaż wygląda inaczej niż u eukarionów. W tym przypadku tekst i obrazek ukradłam, jak widać z kursów więcej niż matura. Absolutnie nie uczcie się tego na pamięć. To jest tylko i wyłącznie poglądowe, żebyście po pierwsze zobaczyli, że ten cytoszkielet u prokarionów faktycznie występuje, ale że jest inny niż u eukarionów. Czyli nie są to filamenty aktynowe, mikrotubule, filamenty pośrednie, tylko tak jak widzicie różne dziwne białka o różnych dziwnych nazwach. Myślę, że warto po prostu zapamiętać, że ten cytoszkielet u prokariów istnieje, aczkolwiek właśnie jest zbudowany z innych białek niż u eukarionów. Następna kwestia to są białka błonowe. Tutaj jest komentarz czyjś na ten temat, że białka się dzieli na integralne, które przechodzą przez całą błonę i peryferyjne, które nie przechodzą przez całą. Ja w tym odcinku na temat błony komórkowej użyłam jakiś tam jeszcze innych określeń, że są transbłonowe i że są powierzchniowe. Kwestia jest taka, tutaj jest schemat z Wikipedii i podpisy. Kwestia jest taka, że te białka mają bardzo różne nazwy w zależności od źródła i nie należy się tym bardzo przejmować jak one się konkretnie nazywają. Chodzi o to po prostu, że są różne rodzaje białek błonowych, które mogą być bardzo różnie umiejscowione. Mogą przechodzić przez błonę i one się wtedy nazywają transbłonowe albo przezbłonowe, tak jak tutaj widzicie. Mogą nie przechodzić przez błonę, tylko się znajdować w jednej z warstw, tak jak tutaj białka dwa i trzy. Tutaj są one nazwane białkami monowarstwy zewnętrznej i wewnętrznej. Whatever. Mogą nawet się znajdować w ogóle wewnątrz błony, o czym nie wspominałam w tamtym odcinku, ale tak jak widzicie też jest to możliwe. Tutaj jest to ta czwórka, czyli białko wewnętrzne błony. No i są jeszcze białka powierzchniowe. I tutaj rzeczywiście nie wspomniałam o tym w odcinku na ten temat, że białka powierzchniowe mogą albo być związane z tymi białkami znajdującymi się w błonie, albo mogą być związane z lipidami błony, tak jak tutaj jest zresztą na tym schemacie. Więc warto wiedzieć, że po prostu te białka mogą się znajdować w różnych miejscach i być w różny sposób z błoną powiązane, ale samo nazewnictwo, nie przejmowałabym się tym specjalnie. Raczej nie ma tutaj jednej prawidłowej wersji. Następna kwestia i szczerze mówiąc nie jestem pewna czy o tym gdzieś wspominałam czy nie. Wydaje mi się, że nie. Aczkolwiek nie chciało mi się obejrzeć wszystkich odcinków od początku do końca, żeby to sprawdzić, więc jeżeli się powtórzę, to przepraszam. Niemniej jest to istotna kwestia, bo to jest też coś na co CKE nagle zaczęło zwracać uwagę na maturze. Mianowicie rozróżnienie między cytoplazmą a cytozolem. W praktyce tego rozróżnienia się nie robi. Powiedzmy sobie szczerze, jak mówimy o cytoplazmie, to wiemy o co chodzi. Ale formalnie to rozróżnienie istnieje. Mianowicie cytoplazma to jest cytozol, czyli ta półpłynna substancja i wszystkie organella znajdujące się w komórce prawdopodobnie z wyjątkiem jądra komórkowego i jego wnętrza, przynajmniej według niektórych definicji. Natomiast cytozol to jest właśnie sama ta galareta, sama ta substancja. I kiedy to rozróżnienie ma zastosowanie w zadaniach maturalnych? Otóż gdy pytają się was o jakieś reakcje metaboliczne, gdzie one zachodzą w komórce, to najlepiej jest mówić czy pisać. Na przykład były takie zadania, powiedzmy, gdzie zachodzi pierwszy etap oddychania tlenowego, czyli glikoliza w cytozolu. Dlatego, że jakbyście napisali w cytoplazmie, no to według tej definicji cytoplazma to są wszystkie organella poza tym jądrem komórkowym ewentualnie. Więc jakbyście napisali, że w cytoplazmie, no to można by uznać, że to może być i we wnętrzu mitochondrium, i w chloroplaście, i gdziekolwiek. Najlepiej pisać cytozol. w takim przypadku. Aczkolwiek no uważam, że jest to idiotyczne, aby obcinać punkty za taki błąd, który w praktyce jak powiesz biologowi, że coś zachodzi na terenie cytoplazmy, no to i tak będzie wiadomo, że chodzi o cytozol. W każdym razie następna kwestia. Komórki bezjądrowe i bezjądrzaste. Bo to będzie dobre, bo tak ktoś mi zwrócił uwagę, że jest takie rozróżnienie właśnie na komórki bezjądrowe i bezjądrzaste, że bezjądrowe to są te komórki, które nigdy nie miały jądra komórkowego, czyli komórki prokarionów. Natomiast bezjądrzaste to są te, które pierwotnie miały jądro komórkowe, ale je utraciły w wyniku specjalizacji tak jak właśnie erytrocyty saków. Rzeczywiście no istnieje takie nazewnictwo, chociaż przyznam szczerze, że bardzo rzadko się go używa, ale jak się okazuje CKE również nie przejmuje się tą nomenklaturą, o czym możecie się przekonać czytając zadanie z pewnego arkusza. Link umieszczę w opisie pod filmem. To jest na Biologpie i tam gdzie będziecie mieć odpowiedzi to jest też komentarz właśnie od Biologpa. Zobaczcie sobie po prostu i przekonacie się, że przynajmniej kiedyś CKE nie zwracało uwagi na tę terminologię, chociaż być może się to zmieniło. Jak wiecie, nigdy nic nie wiadomo, co nagle zaczną uznawać, a co przestaną uznawać. Następna kwestia to jest teoria endosymbiozy. I tutaj chciałam doprecyzować, może sprostować czy doprecyzować, sama nie wiem. W każdym razie w odcinku, gdzie mówiłam o teorii endosymbiozy, przedstawiłam to w ten sposób, że chloroplasty i mitochondria, czy tam plastydy i mitochondria pochodzą od jakichś tam prokariotycznych komórek, które zostały pochłonięte przez jednokomórkowego eukarionta. I teraz kwestia jest taka, że nie jestem pewna i chyba nie do końca wiadomo, czy to na pewno był już eukarion, czy też był to inny prokarion. prawdopodobnie arche mi powiedzieć nie wiem czy też wiadomo to na 100% w tym momencie musimy pamiętać że to są nasze ludzkie podziały prawda my coś szufladkujemy wyznaczamy granice ale w biologii wiele rzeczy zachodziło na przestrzeni czasu i do którego momentu to jeszcze nie był eukarion a od którego momentu to był już eukarion ciężko powiedzieć to nie było tak że pewnego ranka słońce wzeszło nad planetą Ziemia I okazało się, że eukariony istnieją, bo się pojawiły przez noc. No nie, to był jakiś tam proces dziejący się na przestrzeni bardzo, bardzo wielu lat. W każdym razie w tym przypadku myślę, że po prostu unikałabym określania dokładnie co to był za organizm, czy to był eukarion, czy to był arche, czy bakteria, czy cokolwiek, tylko po prostu ograniczyłabym się do powiedzenia, że jakiś jednokomórkowy organizm pochłonął te komórki prokariotyczne, które z czasem przekształciły się w organella. Tak więc takie sprostowanie, jeżeli chodzi o teorię endosymbiozy. Następna kwestia to wydaje mi się, że jest naprawdę zbędny szczegół, ale już trudno odniosę się do tego. Mianowicie komentarz pod filmem o transporcie przez błony komórkowe, że zabrakło wzmianki o ubytku błony przy pinocyzie. Więc posłuchałam tego, co mówię na temat pinocytozy, bo oczywiście już nie pamiętałam co powiedziałam, ale pinocytoza zachodzi w ten sposób, że powstaje pęcherzyk pinocytarny, czyli to wpuklenie błony komórkowej. Tam są zamykane te trząsteczki pokarmowe i ten pęcherzyk jest trawiony w całości. I o tym powiedziałam w odcinku na ten temat. Więc wydawałoby się chyba logiczne, że jeżeli ten pęcherzyk powstaje z błony komórkowej i następnie jest trawiony w całości, no to musiało tej błony komórkowej ubyć i prawdopodobnie będzie musiała być odbudowana. W sensie ten fragment będzie musiał być uzupełniony. Jeżeli dla kogoś to nie było oczywiste, to wyjaśniam, że tak to właśnie wygląda. Następna sprawa, rybosomy. Dawno, dawno temu, za moich czasów mówiło się, że po prostu eukariony mają rybosomy 80S, prokariy mają rybosomy 70S, no i w mitochondrach i plastydach występują właśnie te rybosomy 70S, czyli te bakteryjne, te prokariotyczne. jest to dowodem na endosymbiozę czy tam jednym z dowodów potem sprawy zaczęły się komplikować że z tym 70S to wcale nie takie pewne i że w tych mitochondriach i plastydach to te rybosomy to nie zawsze są 70 jak to właściwie wygląda tabelka znowu kradziona z kursów więcej niż matura wygląda przerażająco, ale nie przejmujcie się nie przerażajcie się i nie panikujcie skupmy się jedynie na kilku wierszach mianowicie nie zwracajmy uwagi w ogóle na tę część tabelki, bo tu jest podział na dużą podjednostkę i małą i to jakie one mają stałe sedymentacji, ale to nas już w ogóle nie interesuje. Skupmy się tylko na stałej sedymentacji całego rybosomu. No i tak bakterie i archeony 70S, czyli wszystkie prokariony mają 70s, wszystkie eukariony mają 80s. Chodzi o te rybosomy znajdujące się w cytozolu, nie w mitochondriach i plastydach. Następnie w mitochondriach większości eukarionów są to rybosomy 70S, ale u saków jest to 55S w mitochondriach, u roślin 78S, u drożdży 74S. W plastydach jest łatwo 70S, tak jak w mitochondriach większości saków. Czyli jaki jest z tego wniosek? W plastydach i w większości mitochondriów to są rybosomy 70S, tak jak się kiedyś mówiło, gdy świat był mniej skomplikowany. Jak widać są wyjątki od tego 70S, ale myślę, że na maturze najbezpieczniej jest używać określenia rybosomy typu bakteryjnego czy typu prokariotycznego. W przypadku tych rybosomów w mitochondriach i w plastydach. Ewentualnie można mówić, że są one mniejsze, że to są mniejsze rybosomy niż te eukariotyczne, niż te 80S. Też powinno to być poprawne. No bo fakt jest taki, że one są mniejsze. Bez względu na to, czy to jest 70S czy 55S, to one są mniejsze niż te eukariotyczne 80S. Okej. Co mamy dalej? Wakuole bądź też wodniczki gdzie występują? Odwieczny spór nierozstrzygnięty do dzisiaj. Nie ma spójności w nazewnictwie. Nikt do końca nie wie jak jest. Znaczy tak, teoretycznie wakuole mogą występować u wszystkich organizmów, ale no właśnie różnią się liczbą, wielkością, budową, funkcjami, różnią się wszystkim. Najistotniejsze i najbardziej prominentne są wakuole u roślin i nimi zajmowaliśmy się zresztą najwięcej, jak być może pamiętacie. dlatego że u roślin one zajmują większą część w ogóle całej komórki, no i mają bardzo kluczowe funkcje ze względu na specyfikę roślin. Chodzi o to, że są tym magazynem wody niezbędnej do fotosyntezy i składowiskiem różnych zbędnych odpadów metabolicznych, co się wiąże z tym, że rośliny nie mają układu wydajniczego. Ale vakuole występują też u grzybów. Zdaje się, że są u nich nieco mniejsze, ale też są. Czy u wszystkich tego wam nie powiem, bo generalizowanie w biologii jest zawsze niebezpieczne. U zwierząt też wodniczki mogą występować, aczkolwiek są raczej dużo mniejsze, drobniejsze, jest ich więcej i chyba mają charakter przejściowy. Nie są trwałe, tak jak w komórce roślinnej, że jest jedna wielka trwała wakuola, tylko są bardziej zdaje się efemeryczne. U protistów mamy wodniczki tętniące i wodniczki pokarmowe, prawda? I nawet u niektórych prokarionów, ściślej rzecz biorąc u sinic, nie jestem pewna czy wyłącznie u sinic, ale przykładowo u sinic, występuje coś takiego jak wakuole gazowe. One pełnią taką funkcję jak pęcherz pławny u ryb, czyli pozwalają sinicom unosić się w toni wodnej, nie opadać na dno. Jednak te wakuole mają już inną budowę niż u eukarionów, bo to nie są takie struktury otoczone błoną, tylko zbudowane są z białek głównie. Następna kwestia to jest takie pytanie, które się przynajmniej chyba dwa razy pojawiło pod odcinkiem o jądrze komórkowym. Dlaczego komórki o duże aktywności metaboliczne mają więcej porów jądrowych od komórek o małej aktywności metabolicznej? Rozumiem, że nie wyjaśniłam tego w tamtym odcinku. Pewnie mi się to wydawało oczywiste, ale z drugiej strony zdaję sobie sprawę z tego, że jeżeli nie omawialiście jeszcze genetyki, to może to nie być dla was takie oczywiste. Chodzi o to, że jak jest dużo porów w otoczce jądrowej, to dużo cząsteczek mRNA może wychodzić z jądra komórkowego. A jak wspomniałam w odcinku o kwasach nukleinowych, mRNA to są takie cząsteczki, które niosą informacje o budowie białka. Więc jeżeli dużo tych cząsteczek mRNA wychodzi z jądra komórkowego, no to produkcja białek może zachodzić intensywniej, może być ich wytwarzane więcej, a białka są potrzebne do procesów metabolicznych, ponieważ enzymy przeprowadzające reakcje metaboliczne są białkami, o czym też dowiadujecie się w dziale metabolizm. Tak więc więcej białek to wydajniejsze zachodzenie procesów metabolicznych. To jest to powiązanie. Myślę, że gdybyście przerobili właśnie już dział metabolizm i dział genetyka, to potrafilibyście sobie już sami nawet tę zależność wyjaśnić. Następna sprawa to akurat taki drobiaszg, ale też nie chcę, żeby ktokolwiek popełnił przeze mnie błąd. Mianowicie przez pory w otoczce jądrowej przechodzą podjednostki rybosomów. Na slajdzie tak jak widać napisałam, że przechodzą rybosomy. Powinno być podjednostki rybosomów tak jak jest na rysunku i tak jak zresztą mówiłam w tym odcinku, więc jedynie to na slajdzie jest do poprawy. W jądrze komórkowym w jąderkuś rzecz biorąc powstają podjednostki rybosomów. Postacijednostek przechodzą do cytozolu i te podjednostki łączą się ze sobą na czas translacji, czyli biosyntezy białka. Następna sprawa. W odcinku o cytoszkielecie mówiłam, że wici są zbudowane z mikrotubul. Rzeczywiście tak jest, natomiast one są zbudowane z mikrotubul, głównie u eukarionów. I o tym nie wspomniałam. Nie musiałam w sumie o tym wspominać w tamtym odcinku, ale żeby nikt nie zapamiętał błędnie, że wszystkie rzęski i wici w świecie organizmów żywych są zbudowane z mikrotubul, to zaznaczam, iż u prokarionów jest to inne białko, które się nazywa flagellina. Występuje u nich, przynajmniej u niektórych bakterii, odpowiednik mikrotubul, podobne białko. Niemniej jednak zdaje się, że większość rzęsek u prokarionów jest zbudowana z tej flageliny, więc to takie doprecyzowanie. Następna kwestia w odcinku o ścianie komórkowej i połączeniach międzykomórkowych. Komentarz pewnej osoby, że w książce ma napisane, iż ściana pierwotna zawiera 5% cellulozy, a 30% chemicelluloz i pektyn. 5% białek i 60% wody. A pani, znaczy rozumiem, że ja powiedziałam, że 30% to celluloza. No 5% celulozy to raczej jest na pewno za mało. Aczkolwiek zastanawiałam się nad tym trochę, jak można było napisać, że 5% celulozy. Znowu weźmy pod uwagę, że ta ściana komórkowa to nie jest tak, że pewnego dnia roślina się budzi i ma ścianę komórkową pierwotną, a za tydzień się budzi i nagle ma ścianę komórkową wtórną. Prawda? To jest proces. Jest ściana pierwotna, najpierw cieniusieńka, w młodziutkich komóreczkach, które dopiero co się wyróżniły z tkanki merystymatycznej i potem ta ściana stopniowo grubieje, przebudowuje się i tak dalej i potem wchodzi w etap, że tak powiem, ściany wtórnej i dalej zmienia swój skład, dalej się przebudowuje, więc nie wiem, być może na samym początku tego rozwoju faktycznie jest tam 5% celulozy. Ciężko mi się odnieść. Ale znalazłam dwa przykładowe źródła w miarę legitne. Umieszczę też linki w opisie pod filmem. W pierwszym mamy napisane, że ściana pierwotna to jest te primary walls zawiera od 15 do 40% cellulozy. W drugim źródle mamy, że włókna cellulozowe stanowią około 25% ściany pierwotnej. Więc jak widzicie też te źródła podają różnie. pewnie po części dlatego, że to zależy od gatunku i zależy od etapu rozwoju takiej ściany. No ale wygląda, że jest to na pewno więcej niż 5%. Sądzę jednak, że w ogóle możecie się nie przejmować tymi liczbami. Warto po prostu zapamiętać, że ściana pierwotna zawiera mniej cellulozy, mniej tych włókien cellulozowych, a ściana wtórna zawiera ich więcej. To jest ostatni slajd, ale jest jeszcze jedna rzecz, coś co się pojawiło w komentarzach jakoś dosłownie przed chwilą. Mianowicie kwestia centrosomów, centrioli centrosomów w kontekście podziału majotycznego. Nie chcę za bardzo w to wchodzić, bo temat jest złożony i skomplikowany. Jedną rzecz chcę tylko wam przekazać. Mianowicie centrosomy nie występują we wszystkich komórkach. Omawiając proces mejozy, mówiłam, że tam centrosomy rozchodzą się do biegunów, powstaje wrzeciono podziałowe i tak dalej. W komórkach, gdzie centrosomy występują, rzeczywiście się tak dzieje, ale na przykład ocyty ludzkie, nie jestem pewna czy wszystkich saków, czy tylko ludzi, nie zawierają centrosomów i po prostu mikrotubule są zorganizowane w inny sposób. Sądzę, że nie warto się tutaj przejmować jakie komórki u jakich gatunków zawierają te centrosomy, a gdzie ich nie ma. Chodzi o to, że po prostu centrosomy nie zawsze występują, a mikrotubule mogą występować i organizować się nawet jeżeli centrosomów nie ma. Po prostu robią to w inny sposób. I wydaje mi się, że to jest wystarczająca wiedza w tej kwestii. Mam nadzieję, że odniosłam się do wszelkich kwestii, które jeszcze budziły wątpliwości, czy wymagały sprostowania. Pewnie nie. Pewnie za chwilę ktoś tam znowu coś znajdzie i napisze. Niemniej jednak na ten moment to by było na tyle. Dziękuję wam serdecznie za uwagę i zapraszam do następnego działu, czyli działu metabolizm. Do usłyszenia.

Need a transcript for another video?

Get free YouTube transcripts with timestamps, translation, and download options.

Transcript content is sourced from YouTube's auto-generated captions or AI transcription. All video content belongs to the original creators. Terms of Service · DMCA Contact

Cytologia 13 - Dodatkowe wyjaśnienia, uwagi, odpowiedzi n...