[Narratorka] Dawno, dawno temu,
w czarodziejskiej krainie Equestria, dwie rodzone siostry sprawowały
rządy oparte na zgodzie i harmonii. Starsza magicznym rogiem
budziła słońce o świcie. Młodsza przywoływała
księżyc na nocne niebo. Wspólnie dbały o spokój
i dobrobyt królestwa i poddanych; małych, wesołych kucyków. Jednak z biegiem czasu młodsza
księżniczka stała się zawistna. Kucyki bawiły się za dnia,
który należał do starszej z sióstr, ale w nocy zapadały w sen. Młodsza siostra nie chciała
więcej ustępować miejsca świtowi. Nie usłuchała próśb starszej siostry i pod wpływem goryczy
przeobraziła się którejś nocy w złą księżycową czarownicę. Poprzysięgła,
że sprowadzi na krainę wieczną noc. Starsza siostra odwołała się wtedy
do najpotężniejszej znanej sobie siły: do Klejnotów Harmonii. Moc Klejnotów Harmonii
pomogła jej pokonać złą siostrę i zesłać ją po wsze czasy na księżyc. Starsza księżniczka
przejęła odpowiedzialność - [głos zanika]
- "…za słońce i księżyc, i tak w krainie Equestrii
na nowo zapanowała harmonia." Hmm… Klejnoty Harmonii. Zdaje się,
że gdzieś o nich słyszałam… Tylko gdzie? ♪ Mój mały kucyk, mój mały kucyk ♪ ♪ Ah, ah, ah, ah… ♪ ♪ Mój mały kucyk ♪ ♪ Z nim co dnia
przyjaźni czuję smak ♪ ♪ Mój mały kucyk ♪ ♪ Kiedy ujrzę go
to pędzę jak wiatr ♪ ♪ Czułe serce, magii czar ♪ ♪ Naszej przyjaźni wielki dar ♪ ♪ Mamy razem przygód moc ♪ ♪ W krainie marzeń
razem dzień i noc ♪ ♪ Hej, mój kucyku ♪ ♪ Blask magii
niech otuli dziś nas ♪ Nareszcie się znalazłaś! Moondancer urządza spotkanie
na zachodnim dziedzińcu zamku. Chcesz iść? Oh, strasznie mi przykro, ale muszę dziś trochę
nadgonić z lekturą. [wzdycha] Czy ona w ogóle robi coś
poza czytaniem? Ona po prostu woli
książki od przyjaciół. Gdzie ja słyszałam
o Klejnotach Harmonii? Spike! Spi-ike! Spike? Tutaj jesteś. Chodź, znajdź mi
"Proroctwa i przepowiednie". Co to jest? No cóż, wybierałem się
dzisiaj w gości, ale… Och, Spike, wiesz,
że nie mamy czasu na takie bzdury. Są przecież wakacje! Nie, nie, nie… nie, nie, nie! - [stęka] SPIKE!
- Tutaj są! Ah! Klejnoty, Klejnoty, K, K, K… Aha! Klejnoty Harmonii!
Księżniczka Luna? Księżniczka Luna?
To postać z jakiejś starej bajki. Luna, Luna… aha! "Księżniczka Luna, mityczna
postać z dawnych czasów. Jedna z dwóch sióstr,
które chciały panować w Equestrii. Pokonana przez Klejnoty Harmonii
i zesłana na księżyc. Według legendy w najdłuższy dzień
roku tysięcznego gwiazdy pomogą jej uciec
i sprowadzić noc nad krainę." [wzdycha] Spike!
Czy ty wiesz, co to znaczy? Nie… [krzyczy] Au! - Chwytaj za pióro, do Księżniczki.
- Już się robi. "Droga nauczycielko,
jak wiesz, dalej studiuję magię i właśnie odkryłam,
że stoimy na krawędzi przepaści!" Czekaj. Przap… przep… - Otchłani.
- Chła… Uh, czeluści? Ugh, odkryłam,
że stanie się coś złego! "Bo widzisz,
mityczna księżniczka Luna może odzyskać wolność
i wrócić do Equestrii i sprowadzić na nas wieczną noc. Nie możemy dopuścić do tego,
by to proroctwo się spełniło. Czekam na twoją odpowiedź. Twa wierna uczennica,
Twilight Sparkle." Uczennica, Twilight Sparkle. - Miodzio!
- Świetnie! Wyślij. - Teraz?
- No jasne! Ja tam się nie chcę mądrzyć, ale ona
ma teraz na głowie przygotowania do Letniego Święta Słońca. - A to już przecież pojutrze.
- Właśnie dlatego! Pojutrze odbędą się tysięczne
obchody Letniego Święta Słońca! Księżniczka musi
dostać list niezwłocznie! Newło… niezwło… - Natychmiast!
- Woah! No dobrze, już dmucham. No, list wysłany.
Tylko się nie nakręcaj… Spokojna głowa,
Ona ma do mnie zaufanie. Odkąd się znamy,
nigdy we mnie nie wątpiła. I co? Wiedziałam, że zaraz mi odpowie. [odchrząkuje] "Moja droga i niezawodna uczennico! Wiesz, jak bardzo cenię
twoją pilność i że ci ufam." [Twilight] Mm-hmm! "…ale przestań już czytać
te zakurzone księgi!" [wdech] "Moja kochana, życie młodego kucyka to nie tylko
lektura, dlatego powierzam ci nadzór nad przygotowaniami
do tegorocznego święta, które odbędzie się w Ponyville. Oraz mam dla ciebie inne
bardzo ważne zadanie: zdobądź przyjaciół!" [wzdycha] Spójrz na to z innej strony. Pozwoliła ci zostać w bibliotece. To chyba dobra wiadomość. Tak, wyśmienita. Wiesz, dlaczego? Bo mam rację!
Rzucę okiem na przygotowania i znajdę w książkach dowód,
że księżniczka Luna ma złe zamiary. Tak… a kiedy zamierzasz
zdobyć przyjaciół? Księżniczka chce, bym doglądała
przygotowań i wypełnię jej rozkaz, ale los Equestrii jest
ważniejszy niż przyjaciele. Bardzo dziękuję. A może tutejsze kucyki są
ciekawe i zabawne? Co ci zależy, chociaż spróbuj. Uh… witaj. [głośny krzyk] No, rzeczywiście. Ubaw po pachy. [wzdycha] "Formularz nadzoru nad
przygotowaniami do Święta Słońca. Numer jeden:
przygotowania do bankietu. Farma Sweet Apple." Yee-haw! [wzdycha] No dobrze, idziemy… Cześć, jak się masz?
Ja jestem Twilight Sparkle-- Jak miło mi cię poznać!
Naprawdę wielka przyjemność! Jak się masz? Jestem Applejack
i lubię zawierać nowe przyjaźnie. Co? Właściwie to ja-- A więc, czym ci mogę służyć? [chichocze] Zostałam wysłana, żeby nadzorować
przygotowania do Święta Słońca. Ty tu dbasz o jedzenie? Wszystko się zgadza.
Chciałabyś spróbować? Jeżeli to tylko nie potrwa za długo… [dzwonienie trójkąta] Nakryto do stołu, koledzy! Cóż, może najpierw przedstawię
wam całą rodzinę Apple. Dzięki, ale trochę mi się śpieszy-- To jest Apple Fritter. Apple Bumpkin. Red Gala. Red Delicious, Golden Delicious,
Caramel Apple, Apple Strudel, Apple Tart,
Baked Apples, Apple Brioche, Apple Cinnamon Crisp…
[głęboki wdech] Big Macintosh, Apple Bloom, i… Babcia Smith. Obudź się, babuniu, mamy gości! Co? Co? CO? Nakryto do stołu,
więc zaraz przyszłam. Co tam macie? No cóż,
oni już prawie należą do rodziny! [nerwowy śmiech] No tak, świetnie. Widzę,
że z jedzeniem wszystko w porządku. - Możemy ruszać w drogę.
- Nie zostaniecie na deser? Niestety,
przed nami jeszcze dużo roboty… [zawiedzeni] Aww… Zgoda… [wiwaty] Żarcie mamy z głowy,
teraz pogoda. Ugh… za dużo tej szarlotki… Hmm, kucyk imieniem Rainbow Dash
miała się zająć rozganianiem chmur. No cóż, jakoś nie widzę,
żeby się uwijała. [nerwowy śmiech] Um, przepraszam? [śmiech] Już ci pomagam. Oj, chyba ciut przesadziłam. Uh, zaczekaj no. Mój własny, prywatny, tęczowy wir! Nie, nie, nie ma za co.
Naprawdę drobiazg. [powstrzymuje się od śmiechu] [śmiech] Niech no zgadnę, Rainbow Dash? Tak, we własnej osobie.
A co? Znasz mnie? Wiem,
że miałaś się zająć stanem pogody. [wzdycha] Jestem Twilight Sparkle
i nadzoruję przygotowania. Tak, tak. To nic wielkiego. Zajmę się tym zaraz,
gdy tylko skończę próbę. - Do czego ta próba?
- Wielcy Wonderbolts! Jutro ich występ uświetni obchody,
a ja chcę im pokazać parę sztuczek. - Ci Wonderbolts?
- Tak! Najzdolniejsze pegazy,
jak Equestria długa i szeroka? - Zgadza się!
- Pff, przestań. W życiu nie przyjmą pegaza, który nie umie zapewnić
pogody na ważny dzień. Ej! Gdy zechcę,
rozpędzę te chmury w dziesięć sekund. Akurat. Jeszcze jedna pętla i po krzyku! I co powiesz? Dziesięć. Krótkich. Sekund. To się nazywa mieć talent. [śmiejąc się] Ale macie śmieszne miny. Jesteś naprawdę zabawna.
Chętnie się z tobą spotkam. Ojej, jest odlotowa! [śmieje się] Czekaj!
Wcale nie wyglądasz aż tak tragicznie! "Dekoracje." Ale super! Tak, dekoracje są
w najlepszym porządku. To pójdzie migiem i zaraz będę
w bibliotece. Naprawdę ładnie. Nie dekoracje, ona! Nie, nie, nie, o! Na pewno nie. Jak wyglądam? Jak moje kolce? - Dzień dobry--
- Zaczekaj chwilę! Nie mogę się zdecydować. O, tak! Czerwony zawsze
jest najlepszy, nie sądzisz? I prawie do wszystkiego pasuje. Ale… czym mogę ci służyć? [krzyczy] Na lśniące gwiazdy!
Skarbie, co to ma być za koafiura?! Oh, chodzi o moją grzywę?
Nie ma o czym mówić. Chcę tylko sprawdzić dekoracje
i zejdę ci z oczu. To wszystko pięknie,
ale co z twoimi włosami? Zaraz! Dokąd mnie zabierasz?!
Na pomoc! Nie, nie, nie-e. Za zielone. Za żółte.
Zbyt puchate. Ulizane. Zbyt ozdobne. Zbyt lśniące. No, ale mów kochana. Nadal nie wiem,
skąd ty właściwie jesteś. Ja… zostałam… wysłana…
z samego Canterlotu… żeby-- Canterlot?!
Och, co za cudowne miejsce! Wytworne, wyrafinowane!
Zawsze marzyłam, żeby tam zamieszkać! Wszystko mi opowiedz,
ale ze szczegółami! Czuję,
że to początek wspaniałej przyjaźni. Szmaragdy!
Fatalny pomysł, lepiej dam ci rubiny. Gazu!
Zanim mi zafarbuje ogon na zielono! [wzdycha] Powiedz, czy ona nie jest słodka? Skup się, Casanovo. Co mamy na liście? [odchrząkuje]
Uh, muzyka! I nic więcej! [śpiew ptaków w oddali] [jeden ptak śpiewa zbyt wolno] O rety. Poproszę o ciszę. Najmocniej przepraszam. Nie chciałabym pana urazić,
ale zostaje pan odrobinkę z tyłu. No, więc jeszcze raz. I raz, i dwa, i raz, dwa, trzy-- - Hop-hop!
- [krzyczy] Ojej, tak mi przykro.
Nie chciałam spłoszyć śpiewaków. Jestem tu, żeby sprawdzić
muzykę i gratuluję brzmienia. Jestem Twilight Sparkle. Kim ty jesteś? [bardzo cicho] Um… jestem Fluttershy. Nie słyszę. Głośniej! [jeszcze ciszej] Um…
nazywam się Fluttershy. Nie dosłyszałam. [jeszcze ciszej] Fluttershy. Cóż, jak widzę, twoje ptaszki wróciły,
więc wszystko będzie w porządku. Życzę powodzenia. [piszczy] No, dobra… Łatwizna. [wdech] Malutki smoczek! Jeszcze nigdy takiego nie widziałam! Ale ty jesteś słodziutki! Czy wszyscy to słyszeli? O jeju! Umiesz mówić!
Nie wiedziałam, że smoki mówią. To coś tak absolutnie cudownego, że… że aż nie wiem, co powiedzieć! No, to możemy ruszać w drogę. - Och nie, zaczekaj! Jak masz na imię?
- Ja? Spike. Cześć Spike, jestem Fluttershy.
O rety, gadający smok! - A o czym rozmawiają smoki?
- Um, co chcesz wiedzieć? Najlepiej opowiedz mi o wszystkim! [jęczy] No dobra… wyklułem się
z fioletowo-zielonego jajka… …i tak z grubsza wygląda
cała moja historia! Do dnia dzisiejszego.
O nim też ci opowiem. Och tak, poproszę! Och, jak ten czas szybko leci,
gdy jesteś w miłym towarzystwie. Tu się zatrzymuję,
gdy jestem w Ponyville. Mój mały smoczek musi iść spać. Wcale, że nie-- woah! Och, mój biedaczek! Taki śpiący,
że nie może utrzymać równowagi. No tak! Ja go zaraz położę… Tak, tak. Damy sobie radę.
Do zobaczenia! - Huh. Nieładnie!
- Wiem, wiem. Ale muszę przekonać Księżniczkę,
że mam rację, a czasu jest mało. Chcę poczytać w spokoju z dala
od tych stukniętych kucyków i ich towarzyskich zapędów. A światło? [Wszyscy] Niespodzianka! [wzdycha] [szybko] Niespodzianka! Jestem Pinkie Pie
i urządziłam dla ciebie imprezę! Cieszysz się? Powiedz! Powiedz! - Huh? Huh? Huh?
- Niesamowicie. - W bibliotekach powinno być cicho.
- [chichocze] No co ty! Każda porządna impreza
musi być hałaśliwa, inaczej, no, wiesz… jest nu-dna! Widziałyśmy się na początku,
pamiętasz? Ty się witałaś,
a ja na to… [wdech] pamiętasz? Nie widziałam cię wcześniej,
a to znaczy, że jesteś tu nowa, bo ja znam wszystkie
kucyki w Ponyville! I jeśli jesteś nowa, to znaczy,
że jeszcze nikogo nie znasz i nie masz tu żadnych przyjaciół. A jeśli nie masz przyjaciół,
to jesteś samotna. Zrobiło mi się smutno
i coś mi przyszło do głowy. Pomyślałam: [wdech]
trzeba urządzić wielką, odlotową, szaloną imprezę i zaprosić
wszystkie kucyki w Ponyville! I teraz masz całe tłumy przyjaciół! Czy ty się dobrze czujesz? Aww, popłakała się ze wzruszenia! Papryka… Ooh. No co? Pychota! [głośna muzyka zza ściany] [jęczy] Hej, Twilight! Bawimy się w "złap kucyka za ogon"!
Chcesz przyjść? NIE! Wszystkie kucyki
w tym mieście są stuknięte! - Wiesz, która godzina?!
- To wigilia Wielkiego Święta Słońca. Nikt nie chce przegapić chwili,
kiedy księżniczka obudzi słońce! Powinnaś czasem wyjść do znajomych.
Oni cię lubią! [przedrzeźnia] Ugh! Chciałam sobie spokojnie poczytać
książkę o Klejnotach Harmonii, ale zamiast tego muszę znosić
dziką imprezę rozbrykanych kucyków. "W najdłuższym dniu roku tysięcznego, gwiazdy pomogą jej w ucieczce
i sprowadzi na nas wieczną noc." Może księżniczka ma rację… może to tylko zwykła, stara legenda… Twilight, idziesz?
Zaraz wzejdzie słońce! Czy to nie cudowne? Nie cieszysz się?
Bo ja się cieszę jak nigdy w życiu! Od tej chwili, kiedy cię
spotkałam i zrobiłam… [wdech], ale sama rozumiesz, to było coś! [fanfary i śpiew ptaków] Moje kochane kucyki!
Ja, burmistrzyni Ponyville, mam zaszczyt ogłosić otwarcie
obchodów Letniego Święta Słońca! [wiwaty] Za kilka minut będziemy mogli
podziwiać wspaniały wschód słońca i zaczniemy się cieszyć
najdłuższym dniem w roku. A teraz, pozwólcie, że wam
przedstawię władczynię naszej krainy. Tę samą, która sprowadza
na niebo słońce i księżyc. Dobrą. Mądrą. Tę, która miłościwie
panuje w Equestrii… Gotowi? Księżniczkę Celestię! Huh? Fatalny początek. Nie martwcie się, kucyki.
Na pewno wszystko się zaraz wyjaśni. Och, och, uwielbiam zgadywanki!
Gdzie jest? Nie ma jej! Ooh, to się zapowiada. [krzyczy] O rety… Księżniczka Luna! Witajcie, moi wierni poddani. Już tak dawno nie widziałam
tych waszych słodkich, pastelowych pyszczków. Co zrobiłaś z naszą księżniczką?! A ty dokąd? [śmiech] A co?
Ja nie jestem dla was dość królewska? - Nie wiecie kim jestem?
- Och, och, zgadywanki! Uh… czarownica! Albo… zła wiedźma! Nie! Baba-Jaga! Baba-Jaga-- Przestaliście mnie rozpoznawać, bo zostałam wygnana
na całe tysiąc lat? Nie pamiętacie legendy?
Nie dostrzegacie znaków? Ja tak. I wiem, kim jesteś. Jesteś siostrą księżniczki,
nazywasz się Luna! Proszę, proszę,
więc ktoś mnie jednak pamięta. A wiesz, co ja tu robię? Jesteś tu… żeby… [przełyka ślinę] [chichocze] Ten długi dzień, moje kucyki,
będzie waszym ostatnim, bo od tej pory
noc będzie trwała wiecznie! [złowieszczy śmiech] [złowieszczy śmiech] Brać ją! Ona będzie wiedziała,
gdzie jest Celestia! Nie radzę się zbliżać! [śmieje się] Wracaj tu! Ciemność? Na zawsze? A ta dokąd? Uh… łapać Księżniczkę Lunę! Nie spałeś dzisiaj całą noc. Bardzo niezdrowo dla małego smoka. [trzask] Klejnoty, Klejnoty, Klejnoty… ugh! Nikt nie pokona Księżniczki Luny
bez Klejnotów Harmonii! Co to takiego,
te całe Klejnoty Harmonii? I skąd w ogóle wiedziałaś
o Księżniczce Lunie? Może ty jesteś szpiegiem?! Nie gorączkuj się tak.
Nie jest szpiegiem. Chociaż dobrze wie, co się tu dzieje. Mam rację, tak? Dużo czytałam o Księżniczce Lunie. Żeby się z nią zmierzyć, trzeba
wejść w posiadanie Klejnotów Harmonii, ale nie wiem, co to takiego, ani gdzie
ich szukać, ani do czego służą! "Klejnoty Harmonii:
krótki przewodnik". Jak go znalazłaś?! Stał sobie pod "K"! Oh. "Klejnotów Harmonii jest sześć,
ale znanych jest tylko pięć: Dobroć, Śmiech, Szczodrość,
Uczciwość i Lojalność. O szóstym jak dotąd nic nie wiadomo. Według doniesień,
pięć klejnotów znajduje się w pradawnym Zamku Królewskich Sióstr… który stoi w tak zwanym…" [Wszyscy] Lesie Everfree! - Whee! Więc w drogę!
- Zaraz, zaraz. Dzięki, to miło z waszej strony,
ale powinnam to zrobić sama. Nawet nie ma o czym mówić. My, kucyki, nie puszczamy
przyjaciół samych do ciemnego lasu. Trzymamy się razem jak
karmel i pieczone jabłka. A zwłaszcza,
gdy mamy na widoku pieczone jabłka. Co? Są bardzo smaczne. [wzdycha] To znaczy, że żadna z was
tu nigdy nie była? Chyba żartujesz! W takim miejscu?
Kto by tu wchodził? To okropne miejsce. Tu wszystko
jest inaczej niż w Equestrii. Jak to inaczej? Tego żaden kucyk nie wie. - A dlaczego?
- Rainbow, weź przestań. Bo żaden kucyk,
który wszedł do lasu, już nigdy nie wrócił DO DOMU! [krzyki] - Fluttershy! Szybko!
- O jejuniu, o jejuniu. Trzymaj się! Spokojnie! Applejack! I co dalej? - Na dół.
- Pokręciło cię?! Nie bój się.
Zobaczysz, że nic ci nie będzie. - Co ty wygadujesz?!
- Zaufaj mi! To, co ci mówię,
to najszczersza prawda. Na dół i będziesz ocalona. [krzyczy] Uff! Przepraszam, nie jestem
przyzwyczajona do dźwigania kucyków. Gdy Pinkie i Rarity były bezpieczne, ja i Fluttershy machnęłyśmy salto
i złapałyśmy cię w mgnieniu oka. Wiem, Rainbow, też tam byłam. Jestem wam wdzięczna, ale musimy-- - Mantykora!
- [ryk] Jak tu go ominąć? Lepiej do mnie nie podchodź! Moja fryzura! Ach-- Czekaj. Yee-haw! - Chcesz mnie zabrać na przejażdżkę?
- Czekajcie. - Woah! Kolej na ciebie.
- Już się robi. Czekajcie! Rainbow! CZEKAJCIE! Już dobrze. Och, moje biedactwo się skaleczyło. Biedactwo? Trzymaj się,
bo teraz cię troszkę zaboli. [ryk] [Wszyscy] Fluttershy! [chichocze] Jaki śliczny,
słodki koteczek z ciebie. Już cię nie boli,
już będziesz grzeczny. - Skąd wiedziałaś o tym cierniu?
- Nie wiedziałam. Wiem tylko,
że każdy potrzebuje czułości. Och. Nie mogę patrzeć na te
powykrzywiane drzewa. Tylko tego nam brakowało. Ten stary zamek może być o krok,
a my go nie zauważymy. Oj, nie widziałam cię, przepraszam. - Hej, jesteście tam?
- Tutaj… uh… No pięknie, zdaje się,
w coś wdepnęłam. [krzyczy] To tylko błoto. [krzyczy] [krzyki] [krzyki] [śmiech] [wydaje zabawne odgłosy] Pinkie, co ty wyprawiasz?! Uciekaj! No weźcie, nie rozumiecie? ♪ Gdy był ze mnie jeszcze mały szkrab,
a słońce szło już spać ♪ - Ja chyba śnię.
- ♪ Po zmierzchu nawet zwykły krzak ♪ ♪ Maszkarą mógł się stać ♪ - Nie śnisz.
- ♪ Chowałam się pod kołdrę ♪ ♪ Łykając słone łzy ♪ ♪ Lecz babci mej głos
odmieniał zły los ♪ - ♪ Gdy radziła mi ♪
- Ale co? ♪ Śmiej się Pinkie,
a duchy pójdą precz ♪ ♪ Rób zabawne minki,
baw się z duchami Pinkie ♪ ♪ Bo ważne jest by humor mieć ♪ Ha, ha, ha! ♪ Od ucha do ucha
śmiej się dziś z ducha ♪ ♪ Chichocz niby chomik,
gdy głupi duch Cię goni ♪ ♪ Nie bój się i chichocz,
aż schowa się złe licho ♪ Niech ginie tępa twarz,
nie ma co się złego ducha bać, niech idzie stąd i już nie wraca,
bo straszyć Pinkie się nie opłaca. Nie obawiam się i na przekór
będę się głośno śmiać. [śmieje się] Śmiać! Śmiać! Śmiać! Śmiać! [śmieje się] Śmiać! [śmiech] Nie wiedziałam, że tu jest rzeka. [odległy płacz] Co za los! Co za los! Proszę pana, Co się stało? Och, sam nie wiem. Siedziałem sobie
w wodzie i rozmyślałem, gdy nagle, ni stąd, ni zowąd,
pojawił się ten fioletowy dym, świsnął mi koło nosa i urwał
mi kawałek prawego wąsa. Widzicie to? Teraz nie mogę znieść własnego
odbicia w wodzie. [płacze] O, wielkie mi rzeczy. Tyle zamieszania przez głupi wąs? Jak możecie tak mówić?
Jesteście okropnie gruboskórne… Och, mój biedaku. Masz takie piękne, lśniące łuski. No właśnie. - I taką dopracowaną grzywę.
- To ostatni krzyk mody. - I takie zadbane pazury.
- Świeżutki manicure! A cały efekt psuje ten obcięty wąs. Wyglądam jak obszarpaniec! To zbrodnia przeciwko dobremu stylowi
i ja nie mogę tego tak zostawić! [jęczy] Co ty znów wymyśliłaś? Czekaj, co ty chcesz-- Mój prawy wąs! Mam obydwa wąsy! Co za przystojniak. Och, Rarity, twój przepiękny ogon… Och. Nie ma o czym mówić. Krótkie ogony są w modzie.
Poza tym, ogon odrośnie. Tak samo wąsy. Nurt się uspokoił.
W drogę. [krzyczy] Zapraszam, tędy. To tutaj. Jesteśmy blisko
Klejnotów Harmonii. Udało nam się! Twilight, zaczekaj. Ja będę pierwsza--! A ty nic, tylko spadasz i spadasz. I co teraz? - Skrzydła.
- A, tak. - [Głos] Rainbow…
- Kto to? - Rainbow…
- Ja się ciebie nie boję! Wyjdź do mnie! Czekaliśmy na przybycie
najlepszego pegaza w całej Equestrii. - Proszę?
- No, chodzi o ciebie, rzecz jasna. Coś ty?! Znaczy… no tak, o mnie. Ej, może szepnęłabyś o mnie
słówko kucykom z Wonderbolts? Strasznie bym chciała
się dostać do tej grupy. Nie zrobię tego.
Chcemy, byś została z nami, z Shadowbolts. Jesteśmy najlepszą
drużyną pegazów w okolicy, a wkrótce będziemy
najlepsi w całej Equestrii, ale do tego musimy mieć kapitana. - Najlepszego ze wszystkich…
- Tak. - Najszybszego…
- Tak. - Dzielnego i nieustraszonego.
- Tak, wszystko pasuje. Czyli… ciebie. Woo-hoo! Proszę bardzo. Tylko przymocuję ten most,
i już jestem z wami. Nie! One albo my. Rainbow, co ty tam robisz? A niech to… Rainbow! Tylko ich nie słuchaj! Więc? Cóż… dziękuję… za propozycję, ale… moja odpowiedź brzmi "nie". [śmiech] Wiecie, nie zostawia się
przyjaciół nad przepaścią. - Ojej!
- Śmiało, Twilight. Bardzo czekałaś na tę chwilę. Klejnoty Harmonii, nareszcie! Ostrożnie, ostrożnie! Raz, dwa, trzy, cztery…
Uh, jest ich tylko pięć! A gdzie jest szósty? Według księgi: "Gdy znajdzie się pięć, iskra sprawi,
że szósty Klejnot się ujawni." Chciałabym jeszcze wiedzieć,
co to ma znaczyć. Ja nie wiem, ale coś mi świta. Do tyłu.
Nie wiem, co się może zdarzyć. No chodźcie, nie przeszkadzajmy jej. [krzyczy] [Wszyscy] Twilight! Klejnoty! [zaniepokojone rozmowy] - Twilight, gdzie ty jesteś?
- Patrzcie! Za mną! [kaszle] [złowieszczy śmiech] Dziewczyno, żarty sobie stroisz? Jedna mała iskra.
Szybciej, szybciej! Nie! Nie! Ale… gdzie jest ten szósty Klejnot?! [śmiech] Niemądra dziewczyno!
Myślałaś, że mnie pokonasz? Już nigdy nie zobaczysz
swojej Celestii ani słońca! Ciemność zostanie tu na zawsze! [złowieszczy śmiech] [rozmowy kucyków w tle] Wydaje ci się,
że możesz zniszczyć Klejnoty Harmonii? Otóż nie!
Bo to, co Klejnoty sobą reprezentują, jest tu wśród nas. Co?! Applejack, która mnie wsparła,
kiedy wątpiłam, przedstawia klejnot uczciwości! Fluttershy, która współczuciem
udobruchała mantykorę, przedstawia klejnot dobroci! Pinkie Pie, która pokonała strach,
śmiejąc się w twarz niebezpieczeństwu, przedstawia Klejnot śmiechu! Rarity, która ukoiła cierpiącego węża,
dając mu prezent, przedstawia szczodrość! A Rainbow Dash, która przekłada
przyjaciół ponad własne pragnienia, przedstawia lojalność! Dzięki tym wspaniałym cechom przebrnęłyśmy przez
wszystkie twoje pułapki. Brak ci szóstego Klejnotu!
Iskra nie podziałała! Mylisz się! Iskra podziałała. Zrozumiałam to, gdy dotarło do mnie, jak się cieszę,
że was słyszę, że was widzę. Tak wiele dla mnie znaczycie. Iskra zapaliła się
we mnie, gdy pojęłam, że wy wszyscy jesteście
moimi przyjaciółmi! Bo widzisz Księżniczko,
klejnoty jaśnieją dzięki… iskierce, która mieszka w naszym sercu.
To z niej bierze się szósty Klejnot… Klejnot magii! Nie! Nie! [krzyczy] NIEEE! [jęczy] Łeb mi pęka. Czy wszystkie kucyki są całe? Na szczęście. Och, Rarity, jaki on piękny. Prawda? Już nigdy go sobie nie obetnę. Nie. Twój naszyjnik. Pasuje idealnie do twojego znaczka! Huh? Twój tak samo. - I mój też! I mój też!
- Wspaniale! Wiesz, Twilight? Myślałam,
że ty tylko tak sobie gadasz, ale widzę, że naprawdę
przedstawiamy Klejnoty Harmonii. To wszystko prawda. [wdech] Księżniczka Celestia! Twilight Sparkle,
moja wierna uczennica. Wiedziałam, że ci się uda. Ale… mówiłaś, że to tylko
stara legenda. Mówiłam, że powinnaś
znaleźć przyjaciół, nic ponad to. Przeczułam,
że księżniczka Luna powróci i wiedziałam, że masz w sercu magię,
która ją pokona. Jednak nie mogłaś jej uwolnić,
póki nie znałaś cudu przyjaźni. Teraz ktoś jeszcze musi go poznać.
Księżniczka Luna! Minęło tysiąc lat,
odkąd ostatnio cię widziałam. Chyba już czas zapomnieć o różnicach. Miałyśmy panować razem, droga siostro. [Wszyscy] Siostro? Czy przyjmiesz moją przyjaźń? Wybaczysz mi?
Tak bardzo za tobą tęskniłam, siostro! I ja za tobą też. [płacz] Hej, wiecie co trzeba zrobić?
Urządzić imprezę! [wiwaty] Co cię gryzie, moja uczennico? Nie cieszysz się,
że misja się skończyła i że możesz powrócić
do swoich studiów? No, właśnie nie. Ciężko mi będzie zostawić
moich nowych przyjaciół i odejść. Spike, notuj proszę. "Ja, księżniczka Celestia, powierzam mojej wiernej uczennicy,
Twilight Sparkle, nową ważną misję dla Equestrii. Będzie studiować magię przyjaźni, a później przedstawi mi raport ze
swego nowego domu w Ponyville." Dziękuję ci, księżniczko! Obiecuję, że cię nie zawiodę.
Zobaczysz! [wiwaty] Czy to nie wspaniale? Cieszycie się? Bo ja się cieszę!
Nigdy się tak nie cieszyłam, tylko kiedy zrobiłam… [wdech]
ale no wiecie no to-- Napisy: Fandom MLP
Dodał: Bajkarz
Pokolorował: Matif
Get free YouTube transcripts with timestamps, translation, and download options.
Transcript content is sourced from YouTube's auto-generated captions or AI transcription. All video content belongs to the original creators. Terms of Service · DMCA Contact